W miniony czwartek, 29 lipca do mogileńskiej komendy stawił się 56-latek, który zgłosił kradzież 3 ton cebuli. Pokrzywdzony zrelacjonował, że na początku lipca zauważył niewielkie ubytki w rządkach, ale zignorował to. Jednak gdy cebula została wykopana, zaczęły ginąc już duże ilości.
Złodzieja zgubiła chciwość. Jego passę przerwał 56-letni właściciel pola, który w środę, 26 lipca nakrył go na gorącym uczynku, jak napełniał worki cebulą. Okazał się nim 45-letni mieszkaniec powiatu słupeckiego. Spłoszony złodziej uciekł do pobliskiego lasu, pozostawiając w krzakach rower, którym od kilku tygodni regularnie wywoził z pola cebulę.
Policjanci po wysłuchaniu zgłaszającego przyjęli od niego na protokół zawiadomienie o przestępstwie i wykonali oględziny miejsca zdarzenia. Następnie pojechali zatrzymać sprawcę. 45-latek został doprowadzony do komendy, gdzie usłyszał zarzut kradzieży. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)

















Masakra totalna, brak wstydu, za chwilę każda wioska będzie miała „Gujde ” złodzireja na rowerze…. I będzie trzeba montować kamery na polach kukurydzy … itp
Rower i przekazać sm. Chciał ominąć embargo w/z z zakazem handlu z Rosją. Chyba największego odbiorcy smalcu i cebuli. Najważniejsza jest ukr bo można coś ugrać.
Co ten Tusk zrobił z ludzi..
Kara za kradzież…,nagroda za pracowitość
Genek się zdenerwował i w końcu na policję podał bo ile można ludzi upominać jak oni na jego oczach bezczelnie kradli. Chłop zasiał pielęgnował, deszczował a ludzie brali jak swoje, bo zepsuci dobrobytem myśleli że wszystko im wolno
Dj cebul i ula z czarnotula