W minioną sobotę, 3 października o godzinie 11:40 policjanci prewencji otrzymali informację, że przed jednym z mogileńskich marketów doszło do kradzieży roweru. Właścicielka oszacowała wartość skradzionego mienia na kwotę ponad 1000 złotych. Funkcjonariusze ustalili, że kobieta przed sklepem zostawiła rower z wcześniej zrobionymi zakupami, zabezpieczyła tylne koło blokadą, ale nie przypięła go do metalowego stojaka. Kiedy wróciła chwilę później, roweru już nie było.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawców. Już po kilkunastu minutach zauważyli ich na jednej z głównych ulic w centrum miasta. Byli to 39-letni mieszkaniec Mogilna i 40-letni mieszkaniec Bydgoszczy. Mężczyźni w chwili zatrzymania byli nietrzeźwi. Mieli po 2 promile alkoholu w organizmie. Teraz ich dalszym losem zajmie się sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)
















Okazja czyni złodzieja…
Rozebrać gości do naga i wystawić na rynku tzn koło pomnika nowoodrestaurowanego
Auta też nie ma gdzie postawić, jak nie trafisz, że ktoś akurat wyjeżdża to możesz krążyć 20 minut i nie znajdziesz, wolne miejsca przed sklepem są zastawiane pachołkami, bo przyjeżdża dostawa. Większe OC, większe ac, droższe paliwo, podatek od oleju silnikowego (nowość), a miejsc brak.