Spółdzielnia socjalna gminy Dąbrowa i gminy Inowrocław zostanie prawdopodobnie utworzona jeszcze w tym roku, jednak swoją działalność miałaby rozpocząć z początkiem 2017 roku. Jak zaznacza wójt Marcin Barczykowski – poprzez spółdzielnię socjalną mieliby być zatrudniani m.in. pracownicy interwencyjni, robót publicznych, czy też prac użytecznie społecznych.
– Chciałbym zaproponować utworzenie spółdzielni socjalnej przez gminę Dąbrowa, ale chcemy to zrobić w partnerstwie z gminą Inowrocław. Takie spotkanie było i wstępne rozmowy się już toczyły (…) Jest możliwość dofinansowania, tworzenia miejsc pracy i takim nowym podmiotem są spółdzielnie socjalne. Istnieją one dopiero od paru lat (…) Jest szansa i taki nasz pomysł oraz wójta gminy Inowrocław, żeby taką spółdzielnię utworzyć i część pracowników, a może nawet w przyszłości więcej zatrudniać nie przez gminę Dąbrowa, a w ramach spółdzielni socjalnej. Spółdzielnia socjalna daje możliwości dofinansowania, dodatkowe rzeczy, profity jeżeli chodzi o dofinansowanie pracy, czy też związanych z jednorazowymi sumami na utworzenie miejsca pracy, czy dofinansowanie do niektórych form zatrudnienia. Dla spółdzielni socjalnej jest to taki przywilej, bo mogą one z tego skorzystać, z uwagi na to, iż jest to tzw. przedsiębiorstwo ekonomii społecznej. W ramach tej spółdzielni chcielibyśmy wykonywać niektóre rzeczy, które dzisiaj i tak wykonujemy – tłumaczył Marcin Barczykowski.
Koszt utrzymania takowej spółdzielni zdaniem wójta – nie będzie wyższy, niż obecne wydatki. Dodatkowo według wstępnych założeń głównym prowadzeniem spółdzielni miałaby zająć się gmina Inowrocław.
– Jest pomysł, by docelowo ta spółdzielnia socjalna się rozwinęła. Byłby może pomysł na utworzenie nowych, dodatkowych miejsc pracy, bo to, że będzie miała siedzibę w Inowrocławiu to nie ma większego znaczenia – mówił wójt gminy Dąbrowa.
Z informacji przekazanych przez wójta Marcina Barczykowskiego wynika także, że włodarze gminy Inowrocław zastanawiają się obecnie nad utworzeniem dodatkowego zakładu związanego z produkcją żywności, czy też cateringiem.
– Tu trzeba jeszcze jedną rzecz powiedzieć – to jest firma, która musi zarabiać i musi się normalnie zamknąć finansowo. To nie jest jakaś zabawa w pomaganie osobom. Tam ludzie normalnie muszą pracować i wypracowywać zysk i wszystko musi się bilansować – mówił wójt Marcin Barczykowski.
Warto również zauważyć, że zatrudnianie osób miałoby odbywać się sukcesywnie, a rozwój postępowałby w miarę upływu czasu. (AS)

















No proszę, w Dąbrowie można, a w Mogilnie nie? Pewnie też można, tylko trzeba chcieć.
No i zarobią pracownicy-wyrobnicy po 370 zł jak w gminie Inowrocław. To jako środek, żeby ludziom nie płacić zapomóg.
Zgadzam się w zupełności z EWĄ -po prostu trzeba chcieć – a nie tylko OSIR – PŁYWALNIA -ZSiP – BIBLIOTEKA i inne podległe pod pana BURMISTRZA instytucje – mieszkaniec to człowiek drugiego sortu, potrzebny jest tylko przed wyborami.
A co lepiej pobierac za darmo zapomogi? Nawet za 370 zł.uczciwie przepracoweać nie łaska? Nie dotyczy to chorych itp. ale ilu jest takich co wyciągają łapę po zapomogi ,a zero pracy i żyć na czyjś koszt.
Święta prawda w dabrowie mozna, w mogilnie inne rzeczy sa ważniejsze . Żadnej pracy dla kobiet ,zadnej.nic sie nie tworzy, kompletnie nic . Napewno sa osoby ktore nie chcąc podjąć pracy zw względu na 500 zł , ale jest duzo kobiet ,ktore by podjęły każda prace iterwencyjna tym bardziej.a osobie pod nickiem syzyf nie życzę żyć za 300 zł z mops zrobic opłaty i wyżyć za te pieniądze i kształcić dzieci ktore nie maja 500 zł sa pełnoletnie ale sie uczą , a sa takie co skończyły tylko gimnazjum i maja 500 . Nie wszystkich sie mierzy jedna miara.ile kobiet jeździ do poznania o 4 rano. Jak ktos nie rozumie , człowieka bez pracy to niech sie nie wypowiada
Proszę Państwa wasza wiedza jest bardzo znikoma. burmistrz nie jest od tworzenia miejsc pracy. Od tego jest instytucja o nazwie\”Powiatowy Urząd Pracy\”. Weźmy pod uwagę, że gmina Dąbrowa jest o wiele mniej liczna. Dodatkowo natężenie inwestycji jest masakrycznie mniejsze.
Rozumiem ludzi bez pracy, bo sam byłem bez środków do życia. Nie rozumiem natomiast wyczekiwania bezrobotnych na to, aż ktoś da Wam pracę. Nie ma etatów do obstawienia? Utwórz sobie etat sam. Czy to takie trudne zakasać rękawy i zacząć robić coś zarobkowo? Strach ma wielkie oczy. Zapewniam, że niepotrzebnie. Jeśli umiesz coś robić i robisz to dobrze – rób to i kasuj. Jeśli nic nie potrafisz, to siedź na kanapie i popijaj kawkę, ale wiedz że ten który Ci ja kupuje pewnego dnia powie dość. lądowanie na bruku gwarantowane. Do roboty Panowie i Panie.
Żal mi tych ludzi bez pracy ,a po drugie to po co zatrudniają rencistów ,emerytów na zbity łeb wypieprzył bym rencistów masz rentę to siedz i się lecz a emeryt zapracowałeś to odpoczywaj
Masz racje .pozdrawiam!