– To wielki wstyd, że rodzice muszą sami się składać na zakup papieru toaletowego w Szkole Podstawowej nr 3 w Mogilnie, gdzie Rada Rodziców musiała zdecydować o przekazaniu kwoty 500zł na zakup papieru toaletowego bo go nie był, a podobno mamy XXI wiek. A tyle się słyszy, że wydział oświaty ma oszczędności i nie brakuje już pieniędzy – mówił na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej radny Paweł Molenda.
Sprawą zdziwiony był dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli, do którego nie dotarły informacje o braku tego jakże potrzebnego w życiu codziennym przedmiotu.
– Stać nas na zakup środków czystości do szkół, jednak jeżeli Rada Rodziców postanowiła zakupić papier toaletowy to ich sprawa. Ja uważam, że to była zła i nie potrzebna decyzja, jednak mogła być ona podyktowana faktem remontu łazienek jaki wykonaliśmy w tej szkole i może to miał być prezent dla szkoły z tej okazji – mówił Jarosław Lorek, dyrektor ZOSiP w Mogilnie.
Jak widać na powyższym przykładzie czasy PRL-u powracają, nie tylko pod względem deficytu papieru toaletowego ale też pod względem czynu społecznego jakim był zakup papieru toaletowego przez Radę Rodziców. Miejmy nadzieję, że powyższe zdarzenie było i jest jedynie przypadkiem bo według sanepidu brak odpowiednich środków higienicznych w szkolnych toaletach może prowadzić do zakażenia rotawirusem, gronkowcem lub pneumokokami. (PK | fot. sxc.hu)

















Żal.pl
To dyrektor Lorek nie wiedział o jaki papier chodzi? Wstyd! No ale to i to papier tym i tym można się za przeproszeniem podetrzeć, jednak z tego co mi wiadomo to jednostka prowadząca szkoły powinna zapewnić środki higieniczne a nie rodzice bo chyba o to głównie tu chodzi!
A może przekazać by na zmielenie i przekazać szkole nr 3 w ramach czynu społecznego niesprzedane numery gazety Tydzień, wszak sporo szanownej redakcji tego zostawało. Czytając powyższy temat narzuca mi się skojarzenie z tematem znanym z PRL-u mianowicie o brakach sznurka do snopowiązałki, wówczas miało to świadczyć o obfitości zbiorów, przykładając PRL-owską miarkę należy się cieszyć, że uczniowie SP 3 tak intensywnie zużywają papier, że zaczyna go brakować, co może świadczyć o ich wysokiej dbałości o higienę. Pozdrawiam redakcję, znowu istotny społecznie temat, no nie ma co Urban by się nie powstydził.
Sprawę papieru toaletowego w Szkole Podstawowej nr 3 w Mogilnie poruszył Pan Radny Paweł Molenda na sesji Rady Miejskiej. Sprawa dotyczyła zakupu przez Radę Rodziców papierowych ręczników do toalet (a nie jak się wypowiadał się radny papieru toaletowego). Dyrektor Lorek zwrócił uwagę, że była to samodzielna decyzja Rady Rodziców i nie powinna ona mieć miejsca. Jeżeli ktokolwiek przekazał taką informację rodzicom o braku funduszy na zakup papieru to było to nadużycie i niezgodne z prawdą.
Portal CMG24 jak zwykle przeinacza fakty, skraca wypowiedzi i wprowadza internautów w błąd.
Panowie redaktorzy, Panie Radny RĘCZNIKI PAPIEROWE TO NIE PAPIER TOALETOWY!!
No właśnie! gazeta tydzień miał być tylko chwilowo zawieszona. Może dowiemy sie od wydawcy, czy rzeczywiscie gazeta zawieszona czy też znowu sklamał i to definitywny koniec.
PK jak tam w temacie?
To wyciskanie z Dyrektorów oszczędności doprowadza do tego,że nie kupują papieru a zimą dzieci w klasach siedziały w kurtkach bo w klasach było 1stopni ciepła i to pod koniec dnia. Dwa dni temperatura była 20 stopni bo dostali cynk ,że sanepid będzie – po wizycie wszystko wróciło do normy czyli 12 do 14 stopni.
Przepraszam nie 1 stopień ciepła lecz aż 14.
Widząc po rączce na zdjęciu,to nie dla uczniów zabrakło papieru.A tak wyjasnienia dla sanepidu,to nie brak papieru jest przyczyną rotowirusów,gronkowców czy pneumokoków.
Panie nauczycielu.Z artykułu wynika,że najważniejszy jest brak papieru toaletowego.Kiedyś w toalety były starannie sprzatane i odkażane lizolem.Trochę był charakterystyczny zapach,ale nie znano zakazenia salmonelą i innymi podobnymi pneumokokami,a woda była w dzbanie i była wspólna miska do mycia rąk,więc należy sie nad tym zastanowić,bo cóż z tego,że będzie papier,jest bieżąca ciepła woda,jak nie ma kto nauczyć mycia rąk i dezynfekowania pomieszczeń.Wiem,że rozpętałam swoim komentarzem burzę,ale o to chodziło.Jest hasło,jest odzew i fajnie.
nie sądzę, aby Pan Jarosław Lorek powiedział \”nie potrzebna\” – myślę, że powiedział \”niepotrzebna\”, a redakcja niech się wstydzi 🙂
Myślę że jest to burza w szklance wody, mam na myśli powyższy artykuł. Jednakże wystarczy przegrzebać archiwum \”Pakuł\” i zapoznać się z różnego rodzaju sensacjami,jakimi społeczeństwo mogileńskie karmione było długimi laty.
To powinno wytrącić broń z ręki wszelkim krytykom portalu czy tegoź wpisu. Co zasiejesz to zbierzesz mówi stare przysłowie.
Wiele lat z łam tygodnika lały się na nas strumienie taniochy odpustowej i jadu, dlaczego nikt nie reagował i nie reaguje na to?Bądźcie ludzie uczciwi względem siebie a potem domagajcie się uczciwości na forum publicznym.
Pamiętacie te \”pakułowe\”sensacje? A to \”Łobuz\” Majcherkiewicz \”śmiał\”bezczelnie robić zdjęcia funkcjonariuszom tygodnikana cmentarzu(a jak wiemy jest to czyn o wysokiej szkodliwości społecznej), a to znowu ten sam jegomość \”śmiał\” pochłonąć ogórka kiszonego na jekiejś tam imprezie(może chodziło o chleb ze smalcem), a to znów TEN SAM mogileński Osama Bin Ladem, za przeproszeniem Pana Majcherkiewicza, \”śmie\” pisać komentarze na protalui wzywany jest do ujawnienia się, czyli złamania prawa o ochronie danych osobowych.
Znowuż ogromną sensacją było gdy redaktor Gazety Tydzień PK kupił \”PakułY\” w kiosku RUCHU.
To tylko z ostatnich miesięcy.
I co to mają być sensacje? Czy ktoś z was świętoszkowaci małomiasteczkowi adwokaci LD krytykował ten proceder? Czy to jest prasa,którą można czytać bez uczucia niesmaku i wzbierających wymiocin? Czy kulturalny człowiek,obiektywny, wykształcony, z dużą dozą empatii może coś takiego czytać?
Pewnie zapytacie to dlaczego tu piszę? Odpowiedź – jak sądzicie czy \”obiektywne\” i \”ambitne\”\”Pakuły\” zamieściłyby kiedykolwiek, ten i inne tego typu komentarza na swych szanownych łamach? NIE – wiem tym znakomicie!Oczywiście każdy ma prawo do wolnego osądu i swojego zdania, lecz ile jest tu tego \”swojego zdania\” skoro wielu powtarza to co Wielki Brat pisze?
Tak, tak wiem użyteczni głupcy potrzebni są zawsze i wszędzie.
Co napisałeś prawda Ci to, tanie sensacje w Pałukach też wołają o pomstę do nieba. Ale z Twego wpisu, rozumiem, że jak ktoś krytykuje tu ten portal to zwolennik Pałuk? JA tam zwolennikiem Pałuk nie jestem a portal ten krytykuję. pozdrawiam 🙂
Hagalaz, bardzo ciekawie opisałeś \”dociekliwość dziennikarską\” pewnych osób piszących do pewnego tygodnika. Mnie zawsze ciekawiło, co pan Majcherkiewicz zrobił takiego jednemu z redaktorów, że jest ciągle \”atakowany\” na łamach tego tygodnika ? W miniony czwartek na ostatniej stronie też ! Czyżby były wiceburmistrz był zagrożeniem ? Jeśli tak, to dla kogo ? Pamiętam, że uśmiałem się do łez, kiedy ponad 1,5 roku temu zobaczyłem w tymże tygodniku serię chyba 4 zdjęć przedstawiających pana Majcherkiewicza robiacego zdjęcia na mogileńskim cmentarzu podczas uroczystości święta 11 listopada. Redaktorek zamieścił ironiczny podpis pod tymi zdjęciami i rewelację telepatyczną: \”Ja, redaktor wiem co Majcherkiewicz fotografuje ! On śmie fotografować samego burmistrza Duszynskiego !\” Mój Boże – nie wiedziałem, że redaktor siedział w mózgu lub aparacie Majcherkiewicza i stąd wiedział wszystko !!! Uśmiałem sie do łez …
słuchaj miku! Jeśli Tobie się nie podoba to nie czytaj tych wpisów. Nikt Cię do tego nie zmusza! A głupoty \”Pakułowe\” są tak głośne że samoistnie docierają> Daję Ci słowo honoru że od wielu lat poza JEDYNYM wyjątkiem tegoż syfu nie kupiłem. A krytyka narzuca się także samoistnie na zasadzie porównania. Jeśli masz oczy i uszy i jesteś uczciwy (obiektywny) to chcąc nie chcąc narzuca się od razu wybiórczość i subiektywizm względem pewnych mediów.
Ucziwie – krytykując jedno, a nie dostrzegając tego samego u konkurencji to znaczy,że albo jesteśmy użytecznymi głupcami (to straszne) albo po prostu głupcami.
Rozumiem, że hagalaz oczekuje krytykowania wszystkiego co napisały dotychczas Pałuki w momencie, gdy chce się skrytykować bieżący temat na tym portalu? Chyba nierealne. Oczywiście jest wiele spraw, w których nie zgadzam się z redaktorem Pałuk. Czy to jednak znaczy, że muszę o tym pisać tutaj?
Podobnie jak korektor uważam, że pan Lorek powiedział o decyzji \”niepotrzebna\” a nie \”nie potrzebna\”. Dawniej PK musiałby narazić cmg24 na wydatek i kupić słownik ortograficzny. Teraz nawet nie ma takiej potrzeby, wystarczy odwiedzić http://www.so.pwn.pl i wątpliwości językowe zostaną rozwiane. Proponuję panu PK wziąć udział w I Dyktandzie Mogileńskim, organizowanym przez portal emogilno.pl, tak dla sprawdzenia się. A póki co wstyd Panie \”redaktorze\”, wstyd.
Widzisz Miku, nerwusku jeden – po co się tak pultasz. Nigdy nie będzie tak, jak Ty chcesz. Sztuką jest akceptować ludzi takimi, jakimi są, a nie takimi, jakimi chcielibyśmy ich widzieć. Sztuka jest też uszanować czyjeś poglądy i zdanie – pod warunkiem, że jest ono merytoryczne i sensowne ! Dlatego też ludzie będą tu i teraz wpisywać swoje uwagi, poglądy, opinie. Mają do tego prawo. Nikt im tego nie może zabronić. Ludzie są od tego aby patrzeć władzy na ręce i tę władzę oceniać. Burmistrz, radny nie ma monopolu na mądrość, wiedzę i decyzje ! Są to tylko i wyłącznie LUDZIE, często mylący się ludzie. Zapewniam Ciebie, że nigdy nie byłem zakompleksiałym człowiekiem. Wręcz przeciwnie. Stąd też żadnego stowarzyszenia organizować nie będę. Ty możesz … Masz szansę.
no to amper nih…a nie rozumiesz.Jak zaczniesz kumać to podejmę dyskusję. Pozdro!
Pan Lorek myśli że jest dobrym dyrektorem ???Gów*no prawda!!!Ten pan na wszystkim szczędzi.Ja pracuje 15 lat i jeszcze tak nie było i to nie tylko z papierem toaletowym!!!Żal:(Gniazdo os zlikwidowane a szerszeni powstało:)Panie Szymański wróć !!!!!!
Słów \”ni..ja\” i \”pozdro\” radziłbym używać wyłącznie wobec kolegów. My kolegami nie jesteśmy i wypowiadamy się w miejscu publicznym, więc trochę kultury. A dyskusji podejmować nie zamierzam, używane kolokwializmy mówią wszystko o jej prawdopodobnym poziomie. Pozdrawiam.
Cudowna(gad)Popieram twoją opinie cała prawda o naszym dyrektorze.
A \”przez ścianę\” gminną, powiatową i wojewódzką, czyli w gm. Trzemeszno, powiat gnieźnieński, województwo wielkopolskie, dyrektorzy placówek oświatowych stanęli okoniem wobec burmistrza ( który widocznie nie zauważał potrzeb szkół i przedszkoli – choć sam jest nauczycielem ). Tam można ? U nas nie !