Mogileńscy policjanci o pobiciu mężczyzny i kradzieży należącej do niego torby z aparatem fotograficznym, telefonem komórkowym, portfelem z pieniędzmi i dokumentami dowiedzieli się w środę 12 czerwca przed godz. 01:00 w nocy. Do samego przestępstwa doszło jednak około godz. 23:00 poprzedniego dnia. Zdarzenie ma związek z 41-latkiem, który uprawia turystykę rowerową. Mężczyzna, we wtorek późnym popołudniem, postanowił zatrzymać się w Wylatowie. Na miejsce noclegu wybrał plac zabaw położony przy jeziorze, rozłożył specjalną termiczną karimatę i przygotowywał się do nocy. Wieczorem nad jeziorem zjawiło się trzech młodych mężczyzn. Jak wynika ze wstępnych ustaleń zachowywali się bardzo nieodpowiednio. Rozpalili ognisko, do czego posłużyły im deski ze stojących obok ławek, pili także alkohol. Po jakimś czasie zaprosili do siebie przyjezdnego gościa. Po zakończeniu biesiady wszyscy rozeszli się i nic nie zapowiadało późniejszego przestępstwa.
W nocy okazało się, że przynajmniej dwóch z trzech biesiadujących przy ognisku wróciło nad jezioro. Zachowywali się głośno, więc 41-latek wstał zobaczyć co się dzieje. Wtedy nagle został zaatakowany i uderzony z pięści w twarz. Pokrzywdzonemu udało się uciec. Nie mając innej drogi ucieczki rzucił się do jeziora i popłynął w kierunku pobliskiego gospodarstwa. Po wyjściu na brzeg poprosił o pomoc mieszkańców, którzy powiadomili policję. Sprawcy w tym czasie splądrowali jego obóz i zabrali torbę turystyczną.
W środę od rana policjanci zaczęli zbierać szczegółowe informacje o tym co się stało nad jeziorem. Około południa znali już personalia trzech mężczyzn, którzy byli wieczorem nad jeziorem. Popołudniu wszyscy (18, 21 i 29 lat) zostali zatrzymani do tej sprawy. Kryminalni odzyskali część skradzionych rzeczy – aparat fotograficzny, telefon komórkowy i część pieniędzy. Jak ustalili, torbę i pozostałe w niej rzeczy sprawcy spalili niedaleko miejsca przestępstwa. W sprawie trwają czynności procesowe pod nadzorem prokuratora. Już dziś wiadomo, że wobec dwóch najstarszych z podejrzanych skierowane zostaną wnioski do prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Aktualnie ważą się losy najmłodszego z mężczyzn. Za przestępstwo rozboju grozi mężczyznom od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)

















taki poziom kultury, ale czy tyko u nas, czy taki nasz krajowy?
nad morzem płynęli kajakami wzdłuż wybrzeża – w nocy im kajaki świsnęli miejscowi…
pod Włocławkiem zwinęli ponton chłopakowi, który przemierzał Wisłę…
to tak, z ostatnich tygodni.
Turyści, zapraszamy!
Tylko u nas dzika przyroda… i tubylcy.
trzeba by zapytać mogilnianina podróżującego po Australii, czy miał takie przygody…
Debile i degeneraci są wszędzie.A ta trójka jest znana z pasożytniczego trybu życia.Brak w Polsce obozów pracy przymusowej dla takich szumowin.
Za kare to powinni…gnój przerzucać gołymi rękoma ..
to ci sami co pobili UFO , przez to nie ma go !
Mój brat Stanisław zakończył tydzień temu rowerową podróż po Australii. 90% noclegów miał pod namiotem, gdzieś tam na pustkowiu, odludziu, czasami na parkingu albo koło stacji benzynowej. Nigdy nie miał nawet namiastki takiej przygody jaka spotkała tego Niemca w Wylatowie. Tamtejsi \”Aborygeni\” wręcz robili wszystko, aby bratu ułatwić nocleg, podróż i zapraszali na poczęstunek, fundowali piwko czy skorzystanie np. z domowej łazienki itp. Wracając do incydentu w Wylatowie, to dodatkowo przykre jest, że pobitym rowerzystą był obcokrajowiec. Warto też dodać, że spontaniczna zbiorka pieniędzy na pomoc poszkodowanemu, którą przeprowadzono wśród pracowników starostwa i ratusza oraz przypadkowych interesantów przyniosła niezły efekt – ok. 500 zł. Jednak nie kwota jest istotna ale wyrażenie w ten sposób solidarności z obywatelem Niemiec.
to ci Wasielewko, nasrało sobie w pory .
przyznam że pytanie moje było nieco retoryczne, nie oczekiwałem odpowiedzi…
jako że sam mam styczność z wieloma obcokrajowcami, bardziej i mniej cywilizowanymi, bogatymi i ubogimi -raczej nie spodziewałem się innej odpowiedzi.
i życzę Stanisławowi aby tak pozostało.
nie wiem tylko jaką odpowiedź mu doradzić – kiedy spotka gdzieś w świecie jemu podobnego podróżnika i ten spyta go czy jego kraj warto odwiedzić…
cóż, powtórzę tylko – u nas dzika natura [nb – to jest naprawdę nasza wciąż wielka atrakcja w świetle Europy!] ale niestety też i dzicy tubylcy…
dla mnie osobiście akurat nie ma żadnego znaczenia, czy był to turysta z Niemiec, czy z Koluszek, czy z Miradza.
Tyle że pewnie oburzenie społeczne większe, dlatego że zagraniczny… ale smród nad gminą taki sam…
Sołtys powinien w tej sytuacji podać do dymisji
Weteran ? Idioto zamilknij
Od kiedy to gleba mowi. Glebo ktorej jestes klasy bo wyglada mi to na slabiutkie piachy
przedstawiciel straży
uciekł hahaha gieroj
DYRO BELIŃSKI SZKALUJE GAJEWICZA ,BO KTOŚ POWIEDZIAŁ -ALE JA CHOĆ NIE ZNAM PANA GAJEWICZA TO UWAŻAM ŻE JEST MIŁYM FACETEM I URZĘDNIKIEM A PAN BELIŃSKI BYŁ CHOĆ RAZ W ŻYCIU MIŁY
Nie mi oceniać dyrektora domu kultury, bo go nie znam. Znam za to doskonale pana Gajewicza, którego zachowania NIC NIE USPRAWIEDLIWIA. Jest ono po prostu skandaliczne. Jedno jest pewne, że po \\\\\\\”powrocie z wojska\\\\\\\” Maciej jest innym człowiekiem. Bez pokory, honoru i dystansu. To nie przystoi urzędnikowi samorządowemu!
niestosownie zachowanie pana gajewicza to fakt,ale zeby dyro zapomnial o kluczach i w lapach , czekac za komisja na odbior techniczy kina ,to nic wielkiego sie nie stalo??najlepiej poskarzyc sie do paluk,to temat rozdmuchaja i draza zeby sie dobrze gazeta sprzeawala w gminie strzlno no bo,afera jak mlody gajewicz ,gdy sie zdenerwowal mogl cos takiego powiedzic, dyro,nie chcial go pobic ,tylko gestykulowal wymachiwal rekoma,do takich nie odpowiedzialnych ludzi jak dyro ,ze ma byc odbior techniczny kino ,a on nie ma kluczy do drzwi,i po mocnychi niecenzuralnych slowach klucze sie znalazly ???z takimi czlowiekiem inaczej sie nie da rozmawiac,a ze ktos jest starszy czy mlodszy,ale kazdy z panow jest urzednikiem na etacie i powiem pamietac o swoich obowiazkach,a nie staremu wszystko wolno ,komisja pod drzwiami bo dyro zapomnial ze ,drzwi ,
zamyka na klucz, i dlugie poszukiwanie,strata czasu ,do wszystkich ludzi co czekali pod drzwiami a gebiczanim co tak bronisz dyra bo taki sam jestes ,stary skrelotyk,jak sie nie pamieta to sie pisze????stara gwardia strzelna broni dyra,bo jak tak mozna obrazac strego zacnego dyrektora,ma chlop swoje lata,a co mlody bedzie podskakiwal,zwolnic go ???????????moze temat nadaje sie na sesje rady gminy,
????? smiechu warte jestem ciekawa co zrobi pan burmistrz????chlopy przeprosic sie i do roboty ,a nie robic niepotrzebny skandal,dzieci piaskownica???winny broni sie???ale taka jest mentalnosc ludzi co sa dyrektorami,a ze dyro jest niemily i butny wladza uderza mu do glowy.niech pan panie starszy ,pamieta ze ,kazdy bedzie wiedzial jakim pan byl czlowiekiem a nie jakie zajmowal stanowisko w pracy,bo za chwile bedzie pan emerytem, jak cie widza tak cie pisza,a nie co kto powiedzal ,to ludzie zapomna ,a pan gajewicz jest mily i grzeczny,ale nerwy ponosza .tak wynika z komentarzy.
PANIE DYRO NIECH PAN ZACZNIE BYĆ BARDZIEJ MIŁY DO LUDZI BO JAK PISZE STOKROTKA KIEDYŚ LUDZIE ZAPOMNĄ KIM PAN BYŁ ALE NIE ZAPOMNĄ JAKI PAN BYŁ A POWIEM PANU ŻE GAJEWICZ ZAWSZE MOŻE PATRZEĆ LUDZIOM PROSTO W OCZY, BO ON NIGDY NIE PRZEDSTAWIAŁ SIĘ KIM TO ON JEST,POPROSTU NORMALNY CHŁOPAK I ZAZWYCZAJ ZAWSZE UŚMIĘCHNIĘTY A PAN BELIŃSKI TO ALBO NIE UMIE SIĘ ŚMIAĆ ALBO NIE LUBI LUDZI ,DLATEGO JEGO TWARZ JEST JAK POSĄG Z KAMIENIA.WY W TYM KINIE TO MYŚLICIE ŻE NIE WIADOMO KIM JESTEŚCIE .A MOŻE KTOŚ CZYCHA NA STOŁEK GAJEWICZA BO W STRZELNIE TO WSZYSTKO MOŻLIWE.
hm..nie wiedziałam, że ocenia się człowieka po minie… Moim zdaniem nie ważne jest jaką kto ma minę, i to czy się uśmiecha czy nie. Ważne jest to co ma w sobie. Oceniając minę można kogoś skrzywdzić.
To jest artykol o pobiciu na Wylatowskiej plazy a wy jelopy komentujecie o jakims dyrektorze