W Przyjezierzu gościli dziś przedstawiciele Parlamentarnego Zespołu ds. Ratowania Pojezierzy Wielkopolskich. Zaproszeni goście uczestniczyli w terenowej wyprawie motorówka, która miała na celu zobrazowanie problemu. Odbyła się również konferencja.
Przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Ratowania Pojezierzy Wielkopolskich jest Paulina Henning-Kloska z Gniezna. Rejon Kujaw reprezentuje posłanka Magdalenka Łośko oraz posłowie Dariusz Kurzawa i Tomasz Latos. Na czele zespołu naukowego stoi z kolei prof. dr hab. Jan Przybyłek. W skład tego zespołu wchodzą także – prof. dr hab. Julian Chmiel, prof. dr hab. Maciej Gąbka i dr Michał Kupczyk. Zespół ten opracuje projekt naprawienia stosunków wodnych na pograniczu Wielkopolski i Kujaw. Łącznikiem tych obu zespołów jest Stowarzyszenie „EKO-PRZYJEZIERZE”.
– Dokładnie rok temu w listopadzie dzięki m.in. też naszym działaniom powstał Parlamentarny Zespół ds. Ratowania Pojezierzy Wielkopolskich, w tym Pojezierza Gnieźnieńskiego. Jednocześnie w tym samym czasie również przy współpracy ze stowarzyszeniem powołaliśmy zespół naukowy przy Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zespół naukowy dzięki też zespołowi parlamentarnemu pozyskał z Urzędu Marszałkowskiego pieniądze na opracowanie tego, jak ratować te jeziora. Do końca 2020 roku ten projekt ma być opracowany – mówi Józef Drzazgowski, prezes Stowarzyszenia „EKO-PRZYJEZIERZE”.
Jak podkreśla przedstawiciel „EKO-PRZYJEZIERZA” – główną przyczyną zanikania jezior jest kilkudziesięcioletnie wydobywanie węgla.
– Stwierdziliśmy, że nie będziemy szukać winnych tego stanu. Do zanikania jezior przyczyniło się 75-letnie wydobycie węgla. Szukamy ratunku. Jest możliwość przywrócenia stosunków wodnych Wielkopolski i Kujaw. Będzie to polegało na przerzucie nadwyżek wody w Warcie z Kanału Ślesińskiego. Gdy będzie dużo wody w Warcie w tych okresach, będziemy sprowadzać wodę rurociągami do zalania obecnych odkrywek, a z tych odkrywek dopiero do naszych jezior. Ten proces naprawienia szkód potrwa od 5 do 10 lat – informuje Józef Drzazgowski.
W środę, 14 października zostanie zorganizowana kolejna konferencja w tej sprawie na terenie powiatu słupeckiego. (AS)

































Organizujecie te spotkanie powyżej 20 lat i nic z tego . Nie potraficie doprowadzić do bezpiecznej plaży – czyli kąpieliska z wyrwą w wodzie ,żeby zabezpieczyć przed utonięciami ludzi młodych .Nieowocne te wasze spotkania ,szkoda kasy ,pic na wodę !!! pozdrawiam
ten Kurzawa jakże skuteczny polityk
to trochę wygląda jak koło dyskusyjne, bez możliwości wpływu na cokolwiek; efekty widać od kilkudziesięciu lat;
kopalnia miała pompować wodę 10lat temu do jeziora wilczynskiego ,budzisławskiego i co .ekolodzy się nie zgodzili a wszystko było już dogadane
Jeżeli sprawą zajmie się poseł Kurzawa, to wiadomo, że nie ruszy z miejsca. Był przez 8 lat wicemarszałkiem województwa i to jemu podlegał Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych odpowiadający na gospodarkę wodną w województwie. A zobaczcie jeszcze pozostałych parlamentarzystów tam obecnych – nie należą do zbyt pracowitych, dodam tylko, że cała ta działalność pana Drzazgowskiego związana jest z jego sklepem w Przyjezierzu. Walczy o swój interes głównie. Sprawa jest oczywiście poważna, wymaga działań, ale konkretnej roboty a nie bicia lichej piany. Jak to w PSL i PO.
Ten parlamentarny zespół powstał w wyniku aktywnej działalności samorządowców ze Związku Gmin Powidzkiego Parku Krajobrazowego i Pan Drzazgowski próbuje się do tego przykleić, ale bez efektu. W Przyjezierzu spotkała się tylko część zespołu – bez posłów PiS. Dziwne, że nie było tam nikogo z w/w związku gmin ani włodarzy Strzelna i Jezior Wielkich. A obecne tam towarzystwo z PO i PSL mogłoby się zainteresować dzikiej prywatyzacji części Jeziora Powidzkiego przez ich kolegę.
Czy to w ogóle cokolwiek zmienia w temacie degradacji tego konkretnego jeziora? Tyle lat Ci ludzie siedzą w strukturach i bawią się w politykę. Jaki jest efekt ich bycia? Są i nic więcej. Efektów z tych ludzi w tym konkretnym przypadku nie ma żadnych.
W tym zespole parlamentarnym jest tylko jeden parlamentarzysta koalicji rządowej i to jeszcze lekarz, więc szanse na realne działania są niewielkie. Zespół ten czeka na samoistne napełnienie się wyrobisk pokopalnianych (jeszcze kilka ładnych lat) oraz ew. przerzut wody ze Zbiornika Jeziorsko – raczej mrzonka biorąc pod uwagę jego zasadnicze zadania w gospodarce wodnej kraju i permanentny brak wody z zlewni górnej Warty.
Kolejny raz się pytam gdzie Państwo mają kamizelki ratunkowe? Za brak kamizelki jest mandat. A tutaj proszę pokazuje się że nie wszystkich to obowiązuje wstyd.
Waldi. Wiesz ile jeszcze w tej chwili kopalnia pompuje wody ? 130 mil m3 to tyle co jezioro powidzkie . Jeśli uważasz,że to nie ma wpływu na stosunki wodne to przykro mi. Rok w rok jezioro powidzkie znika . Fakt problem wody jest nie tylko Wielkopolsce i na Kujawach .
Skoro nie mam racji, to proszę w którym miejscu? Ale konkretnie, bez zeteselowskiego jałowego bicia piany. Dodam, że nie jestem żadnym wójtem i w tej dziedzinie nie jestem amatorem (leon amator to mój wieloletni nick).
Szanowny Panie J.
Można się doczepić do wielu niedociągnięć z Pana strony. Miedzy innymi do tego, że nie posiada Pan kola ratunkowego co jest podstawą na jednostce pływającej. Kolejna sprawa to- zaprosił Pan gości na poklad jednostki zapominając o zabezpieczeniu swoich gości w kamizelki asekuracyjne. Z tego wynika, iż nie zna Pan ustawy o ratownictwie wodnym.
Maseczką zasłaniamy też nosek!