U 31-latka zdiagnozowano bardzo rzadki i agresywny nowotwór złośliwy kości (osteosarcoma), obecnie stan z podejrzeniem przerzutów. Zlokalizowany jest on w lewym płacie miednicy, niszcząc ją i rozrastając się na okoliczne mięśnie. Od dwóch miesięcy nastąpiło nagłe i silne pogorszenie stanu zdrowia Błażeja.
– Brat porusza się o kulach, ma mocno opuchniętą lewą stopę i obrzęk w okolicy lewego biodra, co powoduje silny ból. Nie jest w stanie spać w pozycji leżącej, a tylko na fotelu, półsiedząco, bo noga musi spoczywać na ziemi… Dotychczasowe leczenie w Polsce nie przyniosło oczekiwanych rezultatów – pokonania groźnego dla życia przeciwnika. Błażej bardzo wiele już przeszedł. Najpierw nieprawidłowa diagnoza, później operacja, która nie dała żadnych rezultatów… Ciężka chemioterapia, na którą guz właściwie nie zareagował. Błażej źle ją zniósł, również psychicznie, miał wrażenie, że umiera… – informuje rodzina Błażeja Gajewicza.

(I)
















$ poszła .
Powodzenia . Wpłacajcie, trzeba pomóc chłopakowi. Pamiętajcie, że dobro wraca.