Z informacji, jakie przekazał dyrektor SPZOZ-u Marek Gotowała, wynika iż podczas czerwcowej sesji Rady Powiatu, w dniu 10 czerwca radni zdecydują, czy dojdzie do dzierżawy operatorskiej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Mogilnie.
Głównymi tematami poruszanymi podczas piątkowej sesji Rady Powiatu była kwestia spraw pracowniczych, związków zawodowych oraz szczegółowych zapisów umowy o dzierżawę operatorską. Wielu radnych żąda bowiem przedstawienia jej w całości, bo jak zapowiadają – nie zamierzają głosować „w ciemno”, ponieważ od jej podpisania będzie zależeć przyszłość powiatu. Ponadto, gdy za zgodą radnych powiatowych zostanie sfinalizowana – będzie obowiązywać przez 30 lat.
– W jakim stopniu powiat jest zainteresowany utrzymaniem miejsc pracy, zabezpieczeniem tych miejsc pracy, na jakim etapie znajdują się rozmowy ze związkami zawodowymi, czy powiadomiono związki zawodowe o wyłonieniu operatora, czy operator przedstawił koncepcję funkcjonowania wydzierżawianej materii? – pytał radny Dariusz Chudziński.
Według dyrektora Marka Gotowały, sprawy poruszane przez radnego Chudzińskiego są sprawami podstawowymi, które rozważano. Jednym z elementów postępowania negocjacyjnego było złożenie gwarancji zapewnienia świadczenia usług w co najmniej dotychczasowym zakresie. Tego typu deklaracje z ewentualnymi konsekwencjami w razie niedotrzymania ustalonych warunków były także przedmiotem negocjacji z operatorem.
– Pracownicy funkcjonujący w SPZOZ-ie zatrudnieni na umowę o pracę, a także osoby wykonujące świadczenia na postawie umowy zlecenia, jak również kontrakty – dotyczy to głównie lekarzy, będą pracownikami wszyscy w 100% – mówił dyrektor Marek Gotowała.
Ponadto operator miał zobowiązać się do zapewnienia ciągłości prowadzenia działalności leczniczej i wywiązywania się z pokrywania czynszu z dzierżawy, a także do pokrycia części zobowiązań SPZOZ-u oraz działalności inwestycyjnej. Kolejną z deklaracji operatora jest przeniesienie działalności szpitalnej docelowo z lokalizacji w Strzelnie do Mogilna. Potencjalny dzierżawca jest także zobligowany do przeprowadzenia rozmów ze stroną społeczną.
Swoje zbulwersowanie przedstawiał także przewodniczący Komisji Międzyzakładowej WZZ „Sierpień 80” w Bydgoszczy, Jacek Siekierski.
– Operator, który raz tylko spotkał się ze stroną społeczną, w ramach prezentacji jasno dał do zrozumienia, że poza przekazaniem pracownika od jednego pracodawcy do drugiego nie ma nic do zaoferowania załodze SPZOZ-u. Na dzień dzisiejszy ten operator nie jest w stanie stwierdzić, co on będzie robił za dwa lata z SPZOZ-em, ile osób za dwa lata będzie zatrudnionych w SPZOZ-ie, jaki profil będzie reprezentował SPZOZ. Strona społeczna podczas całego procesu jest skutecznie pomijana. Poza tym, jestem tutaj, gdzie sami przychodzimy sobie posłuchać, co pan dyrektor nam znowu pościemnia. Operator po 2,5 godzinach rozmów wstał od stołu i chciał wyjść przez zamknięte drzwi. Powiedział, że jeżeli ma być umowa społeczna dla załogi, to on tutaj nie widzi swojego miejsca (…) Operator był potężnie zdziwiony, że warunkiem jest umowa dla załogi – mówił Jacek Siekierski.
Dariusz Chudziński stanowczo akcentował również, że wybór operatora grozi zwolnieniami w służbie zdrowia w powiecie mogileńskim.
– Pomijanie współpracy ze związkami zawodowymi, które są niejako naturalnie powołane do tego, żeby chronić interesów pracowniczych i nas, jako mieszkańców tych miast powoduje, że czujemy niesmak – mówił Dariusz Chudziński.
Z kolei burmistrz Strzelna, Ewaryst Matczak w dalszym ciągu podtrzymywał swoje poprzednie stanowisko. Próbował dowiedzieć się, czy Zarząd Powiatu wystosował pismo do Ministerstwa Zdrowia w celu uzyskania opinii na temat wprowadzenia prywatnego operatora i uzyskania przy tym kontraktu z NFZ. Burmistrz Matczak sugerował również, iż obecny kandydat na operatora uwikłał się w sprawy sądowe z pracownikami z innych szpitali.
Radny Robert Musidłowski w nawiązaniu do problemów poruszanych przez przedmówców zwracał uwagę na niepewną przyszłość spraw pracowników i planów potencjalnego operatora.
– Z tego co tutaj słyszymy, to nie ma żadnej pewności, że jak przyjdzie operator, to pracownicy będą nadal pracować. Niektórzy mylą już fakty, że jak będzie przeniesione wszystko do Mogilna, to ci w Mogilnie będą pracować, a ci w Strzelnie zostaną zwolnieni. Nie wiadomo, co operator zrobi, jaki klucz obejmie – zaznaczał radny Robert Musidłowski.
Wszelkie wątpliwości radnych próbował rozwiać starosta Tomasz Barczak, który informował o sytuacji związanej z wyjawieniem szczegółów umowy, a także o kondycji, w której znalazła się powiatowa służba zdrowia.
– Negocjacje dobiegły końca, firma zastrzegła niektóre rzeczy, ponieważ również negocjuje z innymi podmiotami w Polsce. Otrzymałem dzisiaj informację, co możemy podać do publicznej informacji, a co nie. Również w uzasadnieniu uchwały, która się pojawi wyrazili zgodę na ujawnienie niektórych rzeczy, co oni planują (…) Albo robimy zmiany, albo trwamy w tym, co do tej pory. Jeżeli zajmowane są konta Narodowego Funduszu Zdrowia przez komornika, nie można funkcjonować, jeżeli nie ma się płynności finansowej. Jeżeli chcemy mieć szpital w powiecie mogileńskim, to musimy to zmienić. Albo podejmiemy to ryzyko i wpuścimy kogoś z kapitałem, albo będziemy dyskutować i nam nic się nie poprawi. Pieniędzy nam nie przybędzie, dlatego apeluję – wpuśćmy kogoś, kto ma sprawdzony kapitał. Na pewno przez pierwsze lata nie zarobi na tym interesie, będzie musiał duże pieniądze włożyć. Jeżeli takie pieniądze rzeczywiście włoży, to stąd na pewno nie odejdzie, a będzie robił wszystko, żeby zwiększać usługi zdrowotne (…) Umowa jest wynegocjowana bardzo bezpieczna dla powiatu mogileńskiego – informował starosta mogileński, Tomasz Barczak.
Radny Bartosz Nowacki zapowiadał również, że nie weźmie udziału w głosowaniu nad uchwałą, jeżeli nie zapozna się z treścią umowy, której stronami będzie firma operatorska i Zarząd Powiatu.
– Panie starosto, radni podejmują decyzję dotyczącą przyszłości szpitala. Czy my, jako radni otrzymamy materiał, nawet z klauzulą poufności? Jeżeli ja nie otrzymam tej umowy i nie zapoznam się z nią, to ja w ogóle nie będę głosował, bo nie będę wiedział nad czym głosuję. To jest na tyle istotny problem, że może okazać się, że albo ten szpital będzie istniał tak naprawdę, albo w ogóle go nie będzie. Nie wiemy jakie są klauzule, jakie obostrzenia i co znajduje się w treści umowy. To jest najważniejsze, żeby radni mogli podjąć świadomą decyzję, a nie tylko na zasadzie podniesienia ręki – zapowiadał radny Bartosz Nowacki.
Podobnego zdania był radny Wojciech Baran. Tym samym podzielał stanowisko Bartosza Nowackiego w kwestii niemożliwości podejmowania ważnej decyzji bez wglądu do treści umowy.
-Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby radni mogli podejmować tak istotne decyzje bez zapoznania się z treścią umowy, gdzie służba zdrowia trafia w ręce prywatne. Nie wiem, czy znajdzie się jakaś podstawa prawna do odmowy takiej informacji (…) Jeżeli spółka decyduje się wchodzić w sferę publiczną i negocjacje z podmiotami publicznymi, to nie może tego oczekiwać – mówił Wojciech Baran.
Przewodniczący Rady Powiatu, Jan Bartecki także apelował do Zarządu Powiatu, aby podjął odpowiednie kroki, by istniała możliwość dokładnego poinformowania radnych o szczegółowych zamierzeniach firmy operatorskiej.
Głos w sprawie służby zdrowia zabrał także radny Jerzy Łaganowski, który próbował dowiedzieć się, czy poza negocjacjami z firmą operatorską dyrekcja SPZOZ-u podejmuje inne kroki związane z zarządzaniem powiatowej służby zdrowia. Radny Łaganowski mówił także o sytuacji, jaka spotkała go w momencie, gdy był zmuszony do skorzystania z usług świadczonych przez mogileńską służbę zdrowia.
– Czy poza negocjowaniem z tymi operatorami pan dyrektor coś próbuje zmienić w tym zarządzaniu służbą zdrowia w powiecie mogileńskim? Akurat staram się nie korzystać z tej instytucji, ale zdarzyło się, że musiałem. Pierwsze zaskoczenie – nie ma pogotowia nie wiem, czy to pogotowie w ogóle istnieje w Mogilnie. Zgłosiłem się do szpitala, pogotowia ratunkowego nie ma. Miałem takie zdarzenie – rana kłuta, cięta. Poszedłem do gabinetu zabiegowego. Pani była bardziej zainteresowana konsumpcją jabłka, jak moim przypadkiem. Odczekałem trochę, koleżanka stwierdziła, że tu i tak nie pomogą, do Strzelna na chirurgię. Pojechałem do Strzelna. Byłem zaskoczony, bo i budynek wyremontowany i wyposażenie i obsługa w porównaniu z Mogilnem była bardzo sympatyczna i zainteresowana moim losem – opowiadał radny, Jerzy Łaganowski.
Dyrektor Marek Gotowała zaznaczał jednak, iż inne działania w zakresie szeroko podjętej restrukturyzacji nie są podejmowane, a wprowadzenie operatora ma na celu dokonania gruntownej i drastycznej poprawy. Tym samym w chwili obecnej SPZOZ funkcjonuje w takiej formule, jak dotychczas. Ponadto starosta mogileński Tomasz Barczak zapowiada, że Zarząd Powiatu zrobi wszystko, by była możliwość ujawnienia radnym wszelkich informacji. (AS)
















Czas panie starosto walnac się w piers i powiedzieć to moja wina ze sluzba zdrowia wisi na włosku i odejść z polityki. Każda Pana ingerencja w spzoz kończy się porazka. Dość kolesiostwa, zatrudniania znajomych, koniec ile to ma jeszcze trwać?
Tak słabego starosty jak Tomasz Barczak nie powinno się tolerować. Brak umiejętności kierowania powiatem,lawirowanie między odpowiedzialnością za podejmowane decyzje a trzymaniem się kurczowo na posadzie. Służba zdrowia to nie pole do eksperymentowania a zagrożenie dla społeczeństwadla naszego powiatu jakie z tego tytułu wynika.
Bogu dziękujmy, że ktoś się w ogóle zgłosił. Nikt bez długofalowego biznesplanu nie zainwestuje w jednostkę zaniedbaną organizacyjnie, wewnętrznie skłóconą (\”dwa szpitale\”) z rozchimeryczoną załogą. Jeszcze trzy lata temu śmiano się, jak starosta mówił o prywatnym operatorze. A jak się ktoś zgłosił to źle. Jeżeli koleś ze związków myśli, że operator to św. Mikołaj, który przychodzi tylko zatrudniać, dawać podwyżki i gwarancje to tylko pielęgnuje moją opinię o szkodliwości ZZ. Drugiej takiej okazji może nie być, ale jedno jest pewne: radny Nowacki ma 200% racji. Po to wybraliśmy radnych, aby w naszym imieniu decydowali również o tym, co nie jest jawne. Jeśli biznes wymaga poufności to ok, ale radni głosując nie mogą podejmować decyzji na słowo. Na szczęście są radni umiejący czytać takie dokumenty, myślę tu o p. Nowackim, Baranie i Chudzińskim. Reszta niech polega na nich, bo teoria konsumpcji jabłek to jednak trochę za mało.
jestem za zeby zlikwidowac te szpitaliki w Strzelnie ludzie sa dla szpitala a nie szpital dla ludzi . Po co mam isc do tego szpitala jak kazdy tam robi problemy …. wszystko nerwone jak maja cos zrobic to zaraz fochy maja brak słow . Moze jak to bedzie prywatne to ludzie beda szanowac prace bo teraz to masakra !
Wg mnie są tylko dwa wyjścia: 1/ zlikwidować szpitale w Mogilnie i Strzelnie (w ich miejsce zrobić Domy Dziennego Pobytu Seniora lub oddziały dla przewlekle chorych, ew. w Mogilnie Dom Pomocy Społecznej i 2/ Oddać Związkom Zawodowym ZA DARMO oba szpitale i niech nimi zarządzają i robią dochody, zyski i niech rozwijają usługi medyczne. Związkowcy potrafią! Tak samo oddałbym polskie kopalnie górnikom i niech ze swoim liderem związkowym Dudą zarządzają kopalniami i niech sobie nawet piętnastki i szesnastki wypłacają! Bo teraz to te premie mają z mojej kieszeni, z moich podatków, bo Państwo nasze stale dokłada do kopalń. Oj, śp. Margaret Żelazna Premier GB zrobiłaby porządek w ciągu kilku dni.
To kolejna kadencja zbliżajaca go i jego ekipę do emerytury. Lepiej niech rozliczy się z OGRODOWICZA i długów służby zdrowia \”osiągniętych \”za jego panowania ! To świadoma gra na czas na rachunek PODATNIKÓW i trwanie przy korycie. Najwyższy już czas zlikwidować karłowaty powiacik a problem pozostawić do rozwiązania WŁADZOM GMINNYM I SPOŁECZEŃSTWU . Przestańcie nas uszczęśliwiać i pasożytować na PODATNIKACH.!!!!
Jak był Stachu Łaganowski u władzy to Jerzemu Łaganowskiemu podobał sie personel mogileńskiego ZOZu Teraz mówi że jabłko ważniejsze od niego – chyba jego wartość jako radnego tak ocenił personel. Tak na poważnie to Łaganowski opowiada bzdury i obraża personel medyczny, w dodatku jako radny powiatowy nie ma zielonego pojęcia o sposobie funkcjonowania ZOZu, za co odpowiedzialna jest dyrekcja, zarząd i rada powiatu i on sam osobiście jako radny powiatowy. To nie kaprys personelu odsyłanie pacjentów do Strzelna, tylko wynika to ze sposobu funkcjonowania ZOZu i umiejscowienia chirurgii w Strzelnie. Panie radny! Zanim otworzy pan \”gębę\”, żeby opowiadać androny na sesji o pracownikach ZOZu, proszę najpierw przeczytać Statut ZOZu, ustawę o ZOZach i zapoznać się ze strukturą organizacyjną ZOZu. Jeżeli już pan to zrobi to niech pan przeprosi pracowników, którzy moim zdaniem wykonują dobrze swoje obowiązki w takim zakresie jaki mają zakreślony w regulaminach. A najlepiej niech pan weźmie koło i p…nie się w czoło zanim zacznie pan oczerniać pracowników ZOZu. A Stachu Łaganowski i tak do władzy nie wróci.
Jesteś daleki od ludzi pracujących w ZOZie – szczególnie tych bezpośrednio udzielających pomocy – i dlatego tak jak Łaganowski chcesz błysnąć swoim malkontenctwem. Wielu ludzi którzy leżeli w mogileńskim szpitalu jest zadowolonych z opieki i mówi że szpital jest potrzebny. Ja leżałem w szpitalu i twierdzą że opieka jest dobra, wielu ludziom uratowano życie. A że są jakieś słabości to się oczywiście zdarza ale to wina leży po stronie dyrekcji i organu właścicielskiego którego przedstawicielem jest właśnie Łaganowski. Jak się nie ma pojęcia o służbie zdrowia i możliwościach stworzonych dla personelu to lepiej zamknąć gębę i nie kłapać dziobem po próżnicy oczerniając ludzi. Może razem z Łaganowskim chcecie mieć klinikę na poziomie akademickim, ja też bym chcciał, ale to Łaganowski jako radny powinien się o to starać, a on zabiera głos raz do roku oczerniając ludzi. Jesteście siebie warci, a jak wam nie pasuje to możecie się wyprowadzić z Mogilna albo niech Łaganowski zrezygnuje z mandatu radnego skoro umie tylko załatwiać sobie prywatne sprawy ze starostą (praca dla siebie w zarządzie dróg) i być jego przydupasem. Najlepiej opluć ludzi i zasłużyć się koalicji PSL-SLD. Tyle w tej sprawie.
Pan Starosta pokazał jak można skutecznie zniszczyć LO z bogatą tradycją w Strzelnie. Za chwilkę zniszczy służbę zdrowia w tym powiecie, gdyż w Mogilnie nowego szpitala nie wybuduje, a w Strzelnie podobnie jak LO przestanie tak naprawdę istnieć. Pozostał jeszcze Żnin. Tam działa \”prężnie\” Rada Nadzorcza.
Dziś byłem z dzieckiem w Strzelnie. Co tam przeżyłem to aż prosi się o rozległy artykuł w prasie. Gorączka 40 stopni i wymioty więc trzeba do lekarza. Na oddziale 2 ciężko zapracowane panie obrazone że ktoś śmiał im przerwać serial i picie kawy. Opryskliwie \” niech idzie na izbę przyjęć\” po drodze kolejna Milutka obrażona że ktoś po oddziale się szweda. Na izbie kolejna obrażona że ktoś kawę przerwał. A wisienka na torcie było zachowanie ordynatora dziecięcego. Doktorku jak bym nie musiał to bym nie przyjeżdżał z dzieckiem. Była potrzeba więc masz zasr…ny obowiązek udzielić pomocy a nie fochami rzucać, że skierowanie itp. Życzę ci aby nasze drogi służbowe kiedyś się skrzyzowaly to potraktuje cię tak samo, jak śmiecia i intruza. Trzeba było iść do pracy do Tesco to byś życia trochę posmakować a nie dyżur za dyzurem brać i łaskę robi że posłuchasz dziecko. Pozdrowienia z Mogilna.
Jak przejmie operator, to będzie koniec PSL w Mogilnie bo pisiory dobiorą się staroście do pupci. Już teraz (jak słyszałem) lokalni pisiorki (bez Łaganowskiego i jego ludzi) już u wojewody uzgodnili kompleksowe kontrole WSZYSTKICH !!! wydziałów i instytucji powiatowych. Podobno już wskazują gdzie ma wkroczyć CBA, bo powiacik mały ludzie dużo wiedzą o nieprawidłowościach i jak chcą ocalić skórę to mówić będą dużo. I po PSL i nawet kurzawka mała nic już nie pomoże .
W Strzelnie odmówiono pomocy (w kwietniu.) .Własnym transportem rodzina w szaleńczym wyścigu z czasem uratowała życie synowi oddając Go pod opiekę lekarzy na kardiologii w INOWROCŁAWIU. W razie potrzeby służę faktami. To nadaje się do prokuratora by wyeliminować patologię w pow.służbie zdrowia.
Przyjdzie prywatny operator to tych pos…ancow co w du…ie mają pacjenta zarówno lekarzy jak i resztę personelu pozwalnia to otworzą oczy ze to już nie PRL. Teraz przedsiębiorca robi wszystko by zdobyć klienta i podobnie powinno być w służbie zdrowia. Pójdą do pośredniaka jeden z drugim to zrozumieją swoje błędy, ale wtedy głupich nie będzie mi żal. Jestem pełen najgorszej pogardy dla takich wrzodów społecznych, brzydzę się wami!!!
Czy wydają już w Strzelno decyzje?
2 ludzi ! Jerzy Ł . i W.S ( od afery ) . Poza tym cisza 🙂 . Pozdrawiam .
Prywatna (200zl) wizyta u lekarza specjalisty w Toruniu mekkce Kuj-pomo jasno i dobitnie uświadomiła mi co o TYCH felczerach mam myśleć! KASA KASA
Po co w strzelnie Szpital,jak i tak nie ma lekarzy a pielegniarki boja sie po lekarza zadzwonic!!!A i tak trzeba jechac do inowrocławia!!
Trzeba było kimnoc się w burdelu miałbyś młode szczupłe !
Czytam w komentarzach, że ponoć Pan Jerzy Łaganowski, podczas trwania swojej kadencji radnego powiatowego, otrzymał pracę w Zarządzie Dróg Powiatowych w Mogilnie. Aż trudno w to uwierzyć, radny powiatowy w powiatowej jednostce! Czy jest to prawdą? Oby nie! Czy do cichego powiatowego sojuszu PSL i SLD, dołączył teraz jeszcze PIS?!
Z tego co wiadomo to Pan Jurek nie pracuje w Zarządzie Dróg Powiatowych. Natomiast każdy radny powiatowy ma prawo być zatrudnionym w jednostkach powiatu, pod warunkiem, że nie jest to stanowisko kierownicze.
w temacie uzdrawiania tzw .powiatowej służby zdrowia. To kolejna jego kadencja -rezultaty kiepskie. Trwa jedynie ciągłe zadłużanie pod jego egidą. Jak długo jeszcze podatnicy begą fundowali uzdrawiaczom pozorawanie działań uzdrowieńczych. Tym ludziom mamy prawo nie wierzyć . Firma OPERATORSKE TO PODOBNE ZAGRANIE JAK Z OGRODOWICZEM . To kolejna próba przeniesienia odpowiedzialności w/g zasady to nie my TO ONI . Ujawnić wszystko o uzgodnieniach dot. dzierżawy!!!Kto ponosi odpowiedzialność za obecne zadłużenie SPZOZ.
1. Wpis informujący po jakim czasie Pan radny Jerzy Łaganowski otrzymał pracę, nie jest mojego autorstwa.
2. Z tego wpisu wynika, że jednak powstało \”ciche\” uzależnienie PIS od starosty Tomasza Barczaka z PSL.
3. Szkoda, że samorząd stał się dla wielu samorządowców ich prywatnym folwarkiem i dojną krową. Szkoda, iż wyborcy, przy urnach wyborczych, też to akceptują.
No i co z tego, jak ważą się one od kilkunastu lat i nic pozytywnego z tego nie wychodzi. Może Redakcja CMG poszuka innych tematów a nie tylko służba zdrowia i Kronika Wypadków (słynne BUSEWO czy STAWISKA). A przecież nie jest tajemnicą, że władza znowu kombinuje i OSRiR będzie wchłonięty przez spółkę Mogilno-Sport, a Mogileńskie Domy pochłonięte zostaną przez spółkę MPGK. I co to da? Ano to, że wtedy łatwiej będzie można wyciągać kasę z budżetu gminy na przetrwanie tych spółek. Temat szeroki.
A gdzie pracuje…u cioci Frani przy Konopnickiej? Dał sie kupić PSLowcom za czapkę śliwek i nikt nie będzie bzdur wypisywał że jest inaczej.