W ostatnich tygodniach, do Mogilna przyjechali przedstawiciele dwóch włoskich firm. Interesowała ich głównie kwestia gospodarowania odpadami oraz możliwość inwestycji na terenie naszego powiatu.
Z uzyskanych przez nasz portal informacji wynika, że wśród zagranicznych gości znaleźli się m.in.: Giuseppe Piumatti założyciel Bra Servizi Gruppo Piumatti oraz Franco Arduino reprezentant firmy Ecofar z Turynu.
Są to firmy zajmujące się zbieraniem, przetwarzaniem, odzyskiwaniem i unieszkodliwianiem odpadów oraz sprzedażą sprzętu do ich odbierania.
Stronę samorządową w trakcie spotkania reprezentowali m.in.: Dariusz Kurzawa wicemarszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Tomasz Barczak starosta Mogileński, Jan Bartecki przewodniczący Rady Powiatu, Leszek Duszyński burmistrz Mogilna, Zbysław Woźniakowski wójt gminy Jeziora Wielkie.
Włoscy goście już w 2005 roku interesowali się inwestowaniem na terenie Szerzaw, jednak po nieprzychylnych artykułach w lokalnej prasie i braku zgody ze strony radnych gminnych na dzierżawę działki zrezygnowali z tego pomysłu. Jednak tym razem znów powrócili, ale interesuje ich głównie teren w gminie Jeziora Wielkie, choć samorządowy prezentowali im również inne działki na terenie naszego powiatu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że chcieliby oni wybudować zakład przetwarzania, odzyskiwaniem i unieszkodliwianiem odpadów.
Władze samorządowe otrzymały zaproszenie do odwiedzenia obydwu firm w Turynie, gdzie mogliby zapoznać się jak firmy funkcjonują we Włoszech. (AS | PK | fot. arch. SP)
















Przyjadą,zainwestują w hale prowizorkę,kolorową na zewnątrz,zwiozą z całej Europy niebezpieczne odpady w beczkach i ucieczka.A nam pozostanie odpad o nieznanym skladzie i działaniu.Takich inwestorów w Polsce już dostatek.Takie \”unieszkodliwianie\” niech robią u siebie,a my im dowieziemy nasze odpady i niech je tam unieszkodliwiają.Na naszych terenach,nam jest potrzebne,prawdziwe przetwórstwo rolno-spożywcze i o takich inwestorów nalezy zabiegać.
Dlaczego nie oferuje się ułatwień stricte polskim firmom? Dlaczego tylko obcy kapitał dostaje ulgi i zwolnienia podatkowe, tereny inwestycyjne za grosze????
śmietnik europy albo pralnia
Odpady to we Włoszech mafijny interes więc się zastanówcie zanim stracicie kontrole nad swoim terenem.
wam pomidory to już nic nie pasuje a do płaczu to pierwsi
Włosi zwęszyli interes a władza przyklaskuje . Zacznijcie myśleć samodzielnie !!!! Działać też !!!!! Jeśli nie potraficie rządzić , to zacznijcie kury szczać prowadzać . Zachwycacie się jak przysłowiowy \”głupi bateryjką \”. Ręce opadają !
tyle mogę powiedzieć.eko-lewizna a będzie śmierdziec na kilometry.nie warte wycieczki do włoch-tam bieda,kryzys i góry śmieci-byłem i widziałem.
Zdanie ode mnie – jechac na poludnie Europy, a pozniej sie madrzyc. Prawda o mafii wloskiej i smieciach jest taka (i to nie sa moje slowa)
Kryzys śmieciowy w Neapolu
W latach 90. władze organizacji zorientowały się, że wywóz i utylizacja śmieci to żyła złota. Jak szacuje włoska prokuratura, od 2002 klany camorry w Neapolu zarobiły na śmieciach na czysto 700 milionów euro. W tej chwili w Kampanii organizacja kontroluje cały biznes utylizacji odpadów, łącznie ze spalarniami odpadów. Największe pieniądze gangsterzy zarabiają na wywożeniu trujących odpadów z północy i centrum na południe kraju, które stało się śmietnikiem Włoch. Firmy z Neapolu płacą kamorrystom za odbiór toksycznych odpadów, które wbrew wszelkim przepisom bezpieczeństwa nie są w Kampanii utylizowane, lecz nielegalnie upychane w jaskiniach i zapadliskach u podnóży Wezuwiusza.[5][6]
Ludzie nie dajmy się wkręcić w te włoskie śmieci bo będzie z tego wielki smród. Nazwożą do nas grożnych odpadów z całej Europy, takich co to nikt ich nie chce a jak się wysypisko zapełni to się zmyją a my zostaniemy ze smrodem. PROPONUJĘ zrobić dobrowolną zrzutkę na wycieczkę do Włoch dla naszych włodarzy. Niech nasi notable sobie jadą za darmochę, bo widać że za tą wycieczkę mają ochotę się zaprzedać włoskiej mafii śmieciowej. Może w ten sposób zapobiegniemy nieszczęściu.
Tutaj chodzi o składowanie śmieci na terenie Polski z Włoch,każdy polityk chce zarobić dlatego ustawa przejdzie bez zgody mieszkańców.
Niedaleko jezior wlk. zaczyna się województwo wielkopolskie skoro v-ce marszałek kuj-pom jest w to zaangażowany to poinformujcie wojewode wielkopolskiego, że mu przy granicy bombe ekologiczną szykują.
Czy interes mogilenskiej KOMUNALKI jest zagrożony???
podobno ma byc wolontariat!!!
Zdzichu – masz racje. W Polsce sa juz ludzie z pieniedzmi. Dlaczego nie inwestuja ?? A ten \”zolnierzyk\” interesow jakiegos papa srata omamil Barczaka ?? Ludzie kochani. Jak mozna, w najbardziej ekologicznej gminie powiatu ROBIC SPALARNIE SMIECI !!! ???? K…A mac !!! Sprzedawczyki pier…..e. Zbyslaw – jestes z porzadnego miasta, nie daj sie tym burym s….m z PSL !!!!
Dostrzegłem ciekawe zjawisko. Otóż już kolejny gdy tylko
nadchodzą wybory samorządowe na horyzoncie jawi się od
razu szansa na włoskich inwestorów. Tylko w tym czasie!
Nigdy inaczej. Stary chwyt pod publiczkę. A fuj!
prosta sprawa – bo mogileński The Bruk Time nie ma konkurencji