W środę, 2 stycznia mieszkańcy Marcinkowa i Gębic zaalarmowali policję, a także urzędników o możliwym zwożeniu odpadów na teren byłego tartaku w Marcinkowie. Jak się okazało, na terenie nielegalnego składowiska trwały przygotowania do wywozu odpadów. Miały zostać one przewiezione do Pakości. Jednak z ustaleń służb wynika, że firma, która zamierzała zabrać śmieci nie posiadała stosownych dokumentów przewozowych, które w takim przypadku są wymagane.
– Razem ze służbami burmistrza udaliśmy się do Marcinkowa, aby sprawdzić co tam się dzieje. Pomimo obaw mieszkańców nie dochodziło tam do zwożenia odpadów. Jedna z firm zamierzała wywieźć śmieci, ale po sprawdzeniu okazało się, że nie posiada stosownych dokumentów przewozowych i zgody włoskiej firmy – informuje Bartosz Nowacki, starosta mogileński.
Jak się dowiedzieliśmy, w ostatnich tygodniach służby ustaliły, że właścicielem śmieci jest firma z Włoch. Włosi drogą elektroniczną przesłali do Ministerstwa Środowiska informację, że zamierzają oczyścić teren w Marcinkowie i wywieź wszystkie odpady. E-mail w języku włoskim trafił także w grudniu do Starostwa Powiatowego w Mogilnie.
– Otrzymaliśmy informację, że właścicielem odpadów jest włoska firma i chce ona je wywieźć. Jednak w dniu dzisiejszym firma, która przyjechała do Marcinkowa nie miała upoważnienia od włoskiej firmy na utylizację odpadów, a bez tego śmieci nie można ruszyć – mówi starosta Bartosz Nowacki.
W Marcinkowie pojawili się także funkcjonariusze z KPP Mogilno, którzy ustalili, że nie są zwożone nowe śmieci, a jedynie w kontenerach spakowane były dotychczasowe odpady.
– Stosowne postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy i z tego co wiem ustalono już podmioty, które zobowiązano do wywiezienia śmieci. Czy zrobią oni to osobiście, czy przez wykonawców to już ich decyzja. Jednak w dniu dzisiejszym firma, która chciała wywozić odpady nie dostarczyła stosownych upoważnień i dokumentów, dlatego nie pozwolono im wywieź śmieci – informuje asp. Tomasz Bartecki, oficer prasowy KPP Mogilno.
Teren dawnego tartaku w obecności kryminalnych z Mogilna opuścił samochód ciężarowy, jednak w dwóch kontenerach nie było żadnego ładunku. Do tematu będziemy jeszcze wracać. (PK)






















Na miejscu policji to dał bym im eskorte 3 radiowozow żeby drogi do pakosci nie pomylili z tymi śmieciami. Jak chcieli brać to ino ładować i szerokości.
Spójny mechanizm przeciwdziałania skutkom bankructwa takich firm nie polega na tym, że będę płacił wyższe podatki. To odpowiedni moment dla budowania wieloletniej strategii.
A główny sprawca \”śmieciowego zamieszania\” od dziś jest szefem wydziału komunikacji w Żninie……
I podrzufic pakoszczokom na ich pieknienrozkopany rynek. Nowa instalacja wystawiennicza by była.
Przeczytajcie o podwyzce smieci artykul o tym ze opłaty za smieci maja wzrosnac o 100% piszą tam o nauczycielce angielskiego co prace po znajomosci dostala. Tylko znajmosci sie licza. Tylko!!
Afera smieciowa wraca z hukiem.bedzie,bedzie sie dzialo
kary sa mozna je zaplacic od reki i tak ladnie zostanie kasa kasa
panie a nie biedowanie krutko a dobrze
To jest naprawdę chore a ile jest wysypisk o
których jeszcze nie wiemy? .za dobre pieniądze ludzie robią wszystko.pozdro dla pana B