Z informacji przekazanych przez przewodniczącą Rady Miejskiej w Mogilnie wynika, że wojewoda kujawsko-pomorski, Mikołaj Bogdanowicz z dniem 14 września wszczął postępowanie nadzorcze w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały z 22 sierpnia w sprawie ustalenia nazwy ulicy 22 Stycznia. Wojewoda zarzuca radnym m.in. obejście obowiązującego porządku prawnego i niezastosowanie się do ustawy z kwietnia 2016 roku o wyeliminowaniu z przestrzeni publicznej nazw kojarzonych z ustrojem komunistycznym.
– Pan wojewoda wszczął postępowanie odnośnie uznania nieważności naszej uchwały, którą podjęliśmy w sierpniu o ustaleniu nazwy ulicy 22 Stycznia. W piśmie sugeruje, że naruszyliśmy prawo, bo nie dokonaliśmy zmiany ulicy, tylko zostawiliśmy nazwę, która była. Argumentem jest to, że w uchwale z kwietnia 2016 roku, którą podjął Sejm zakazuje się również propagowania dat, które są kojarzone z komunizmem. Podaje tutaj, że wojska sowieckie na terenie naszego województwa wkraczały w okresie stycznia i lutego i przez wiele lat nazwa ta kojarzyła się z komunizmem i nadal będzie się kojarzyła. Wojewoda uważa, że taka zmiana to nie jest zmiana. Po prostu zarzuca nam, że użyliśmy fortelu i chcieliśmy obejść prawo (…) Twierdzi, że hołdujemy komunizm (…) W urzędzie naszym nie ma żadnych dokumentów, kiedy tę nazwę nadano, bo dokumenty są archiwizowane i są w archiwach państwowych (…) Została także odesłana petycja mieszkańców, którzy nie chcą tej zmiany. Podejrzewam, że tą uchwałę nam uchyli – tłumaczyła podczas komisji Rady Miejskiej w Mogilnie przewodnicząca Teresa Kujawa.
Również zdaniem wielu zmiana na tyle mocno zakorzenionej nazwy ulicy wprowadza niepotrzebny chaos i niepokój wśród osób tam zamieszkujących. Pomimo wszystko radni w dalszym ciągu podtrzymują wcześniejsze zdanie, by nawa \”22 Stycznia\” w dalszym ciągu obowiązywała.
– Mieszkańcom nie powinno się utrudniać tego życia. Idea była taka, żeby jednak tym ludziom nie przeszkadzać. To jest po prostu \”uparstwo\” tego urzędu wojewódzkiego – mówił radny Łukasz Drzazgowski.
– Jestem jak najbardziej za tym, żeby nazwa tej ulicy została i tu nie ma jakby dyskusji na ten temat. Ludzie się do niej przyzwyczaili. Te bloki powstały w 77-78 roku i tak naprawdę ta nazwa ulicy pasuje, oni nie mają nic absolutnie do tej daty. Młode pokolenie to nawet nie kojarzy co to była za data – zaznaczał radny Grzegorz Stochliński.
Warto również zauważyć, że jeżeli wojewoda wyda rozstrzygnięcie zastępcze w tej sprawie, to mieszkańcy nie będą ponosili kosztów związanych z wymianą wszelkich dokumentów. W przypadku, gdyby to radni zmienili nazwę ulicy po 2 września tego roku wówczas mieszkający tam zmuszeni byliby pokryć koszty związane ze zmianą swoich dokumentów. (AS)
















W zeszły czwartek na całej stronie został wydrukowany dokument w lokalnym periodyku. Ku*wa, czy radnym przed przygotowywaniem uchwał naprawdę – ŻADNEMU – nie chciało się ruszyć du*y i cokolwiek przygotować? Przecież obie uchwały wraz z uzasadnieniem są po prostu infantylne. Z resztą jak 90% uzasadnień wszystkich uchwał związanych z ideologia, religią czy nadawaniem tytułów.
Jaka rada takie uzasadnienia, czego tu oczekiwać????
Nie maja co robic chyba sie nudza a kase co miesiac biora kolosalna a pani T.K to niech juz na emeryture idzie bo wszedzie wtyka nos!
PAMIĘTAJCIE !:Nikt nie zmusi mieszkańców Mogilna do zmiany nazwy ulicy. Z tego powodu nie ma i nie będzie żadnychyh problemów tak stanowi prawo małej Ojczyzny Mogilna. Chyba,że wojewoda przeprowadzi się do Mogilna i zostanie wybranym radnym miasta.
Bynajmniej nie należę do zwolenników komunizmu, czemu zresztą wielokrotnie dawałem dowód w czasie swoich wystąpień publicznych oraz prowadzonych lekcji historii w strzeleńskim LO. Z mieszanymi uczuciami i pewnymi wątpliwościami podchodzę jednak do wszelkich zabiegów tzw. deubekizacyjnych i likwidujących relikty komunizmu, realizowanych przez aktualną władzę. Widzę w nich pewną hipokryzję i nieszczerość w sytuacji, kiedy jednym z czołowych posłów i twarzą ustaw o sądownictwie jest były komunistyczny i dyspozycyjny względem ówczesnych władz, jak świadczą oceny jego pracy, prokurator, a teraz poseł Stanisław Piotrowicz. No cóż, władze PiS hołdują widocznie zasadzie: \”co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie\”. Jako mieszkaniec Strzelna obserwuję te przepychanki na linii władze Mogilna-wojewoda z pewnym rozbawieniem. Jest to klasyczna sytuacja, w której chodzi o to kto, kogo przechytrzy. Myślę, że wojewoda w tej sytuacji ma jednak mimo wszystko przewagę. A mogliście Państwo Radni załatwić wojewodę w prosty sposób-zmienić nazwę ulicy na 22 stycznia 1863 roku. Dla mieszkańców nadal byłaby ona ulicą 22 stycznia, wojewoda by nie mógł takiej zmiany zakwestionować i Państwo byście uniknęli posądzenia, moim zdaniem na wyrost, o sympatie komunistyczne. Z uwagą będę jednak czekał na ostateczne rozstrzygnięcie, nie miałbym nic przeciwko temu, aby wojewoda postał od Was pstryczka w nos, i to nie dlatego, że sympatyzuję z komunizmem. Z wyrazami szacunku były samorządowiec ze Strzelna Marian Mikołajczak.
Komentarze staram się pisać świadomie i choć noc wczoraj już nastała, dziś i za dnia ponownie pod swoim komentarzem bym się podpisał. Z wulgaryzmem. Zdaję sobie sprawę z emocjonalnego zabarwienia takiej wypowiedzi, jednak w żaden sposób nie odniosłem się personalnie do radnych, a jedynie do nieefektywności ich pracy. O minimalizmie (czyli byle było) oraz nieprofesjonalizmie nie wspomnę (to nie pierwsza uchwała za mojej pamięci, którą organ nadrzędny uchyla, a czytając aż się robi człowiekowi głupio). Moja złość – wyrażona dość stanowczo – spoczęła na sytuacji, a nie na człowieku. Mimo wszystko, jeśli ktoś z czytających poczuł się dotknięty, proszę mi wybaczyć. Zdanie jednak moje jest efektem dłuższych przemyśleń, a nie jednorazowego zdarzenia. Pozdrawiam serdecznie.
Bardzo dobrze! Następne w kolejce to ulice – Brzozowa, Ogrodowa i Dworcowa. Kto to w ogóle był ten Brzozow, Ogrodow i szczególnie Dworcow, że w tylu miastach są ich ulice? Precz z poradzieckimi ulicami!
niestety muszę cię zmartwić, Wojewoda może zrobić co mu się żywnie podoba z nazwą tej ulicy, a mieszkańcy nie mają nic tutaj do gadania, przykre ale prawdziwe;
…i wszelakiej maści czerwonymi lisami i lisicami po PZPR i ZSL ! Mogilno nadal CZERWONE….WSTYD !
Ktos tu napisał o wtykaniu nosa przez TK.. to skandaliczne słowa, które nigdy nie powinny były tu paść. To cudowna kobieta, yntelygentna i w ogóle Cud. To pisałem ja – wdupowłaz \”drużyny Leszka\”.
Panie Mikołajczak wybrał Pan odpowiedni moment na rozpoczęcie samorządowej kampanii wyborczej! Przecież swój pomysł dot. zmiany nazwy ulicy mógł Pan podpowiedzieć już dawno Kolegom samorządowcom z Mogilna. Teraz włączając się w tę sprawę , przy okazji z dezaprobatą wypowiadając się o Rządzie Prawa i Sprawiedliwości jak zwykle sprytnie lansuje Pan sam siebie. Szkoda ,że nie znamy poglądów Pana-historyka dotyczących pochowania na Powązkach generała w ciemnych okularach przez rząd PO. Dobrze by uczniowie znali pogląd Pana w tej sprawie jak również o bezprawnym przejęciu przezeń cudzej willi w Warszawie! Polecam lekturę \”Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego\” autorstwa Wojciecha Sumlińskiego ,czas poszerzyć wiedzę historyczną nim zacznie Pan wybiórczo oceniać obecny Rząd.
Niepotrzebnie się Pan tak emocjonuje, tym nauczycielem z Markowic był Edmund Mikołajczak-przypadkowa zbieżność nazwisk z moją osobą. A na marginesie, czy jest Pan Wielkim Cenzorem, który decyduje, kto może wypowiadać się na temat Mogilna? W mojej wypowiedzi nie było nic nieprzyjaznego. Mieszkańcy Mogilna często wypowiadali się na temat Strzelna, i to w zdecydowanie mniej elegancki sposób i nie przypominam sobie, aby ktoś ze Strzelna odmawiał im do tego prawa. Ale to kwestia kultury. I jeszcze jedno, nigdy nie byłem członkiem żadnej partii, tym bardziej PZPR, więc niech Pan sobie daruje zwrot tow.
Czytasz niezbyt dobrze i jako osoba postronna stwierdzam ze śmiechem,że wystarczy nazwisko i już wszystkich podpinasz pod jedno.A gdybyś przynajmniej znał powiedzenie \”nie jednemu psu Azor\”,ale z Tobą ta wymiana poglądów prowadzi donikąd,jeżeli powtarzasz nie swoje słowa,a polityków obecnego ustroju,którym Pan Bóg tak pomieszał języki,że nawet się nie rozumieją, chociaż podobno w 1981 roku walczyli o to samo.
Swój pomysł dotyczący zmiany nazwy ulicy mógł Pan podpowiedzieć swoim kolegom Samorządowcom z Mogilna dużo wcześniej….nie czekać teraz na jakieś \”pstryki\”! Niech się Pan nie kompromituje przed swoimi UCZNIAMI!
Panie Mikołajczyk ale rozjechał pan tego pisowskiego buraka który nazwał siebie wyborcom. z nimi tak trzeba.wystarczy przeczytać jego wpisy i pana on nie dorasta panu nawet do pient.
Z ortografię kiepsko ! Z Twoją \”pientą\” wszystko ok? Nie przynoś wstydu swojej uczelni i Panu profesorowi. Art. dotyczy zmiany nazwy ulicy nie zaś życiorysu Pana Mikołajczaka!