Na sesji Rady Powiatu w Mogilnie powrócił temat \”porzuconych\” ton niebezpiecznych odpadów, które do dnia dzisiejszego zalegają na terenie, który spółka Multikarbon wynajmowała wówczas od Kółka Rolniczego we Wszedniu.
– Mieszkańcy zwracają się z pytaniami co dalej dzieje się z nieszczęsnymi odpadami w miejscowości Wszedzień. Wiem, że starostwo nie prowadzi postępowania, ale inspektorat – pytał radny Mirosław Leszczyński.
Z informacji przekazanych przez naczelnika Starostwa Powiatowego w Mogilnie wiadomo, że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Bydgoszczy nałożył na spółkę Multikarbon karę w wysokości 20 000 złotych. Ma ona związek z niewykonaniem zaleceń pokontrolnych i nieprawidłowościami, które zostały stwierdzone podczas kontroli przeprowadzonej przez WIOŚ.
– Po otrzymaniu informacji z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska po kontroli, która odbyła się na terenie, który był przedmiotem działalności firmy Multikarbon we Wszedniu i wskazaniu nieprawidłowości zostało wszczęte postępowanie administracyjne celem usunięcia tych nieprawidłowości. To postępowanie zakończyło się bezskutecznie i następnie zostało wszczęte postępowanie celem cofnięcia pozwolenia na zbieranie odpadów. Po przeprowadzeniu całej procedury administracyjnej taka decyzja została podjęta. Postępowanie administracyjne na poziomie starosty zostało zakończone. Z tego co się orientujemy jest jeszcze prowadzone postępowanie prokuratorskie. Nie posiadam wiedzy na jakim jest etapie. Z tego co wiem nie jest chyba zakończone. Kilka tygodni temu otrzymaliśmy pismo do wiadomości od Wojewódzkiego Inspektora Ochrony środowiska o nałożeniu kary na firmę Multikarbon w kwocie 20 000 złotych. Jest to związane z niewykonaniem zaleceń pokontrolnych i nieprawidłowościami, które zostały stwierdzone w trakcie tej kontroli. Tyle na ten temat mogę powiedzieć – informował Andrzej Stachowiak, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska, Architektury i Budownictwa oraz Rolnictwa i Leśnictwa.
Sprawa jest nadal w toku. W chwili obecnej śmieci zarówno nie przybywa, jak i nie ubywa. W momencie niewyegzekwowania przez odpowiednie instytucje jego uprzątnięcia i utylizacji niebezpiecznych odpadów, problem ten prawdopodobnie spadnie na władze powiatu mogileńskiego. (PK | fot. arch. CMG24.pl)

















No to tylko \”pogratulować\” wszystkim, którzy przyczynili się do tej sytuacji. Firma, która zapaskudziła teren zarobiła na składowaniu kokosy, ale to powiat będzie ponosił koszty usunięcia odpadów, a tych kosztów nikt nie jest w stanie określić. Czyli znowu zwykły człowiek, podatnik za to zapłaci.
zapewne firma zarobiła na składowaniu grube bańki, więc te 20 tys. to jest na waciki…
Jeżeli wynajmiesz komuś teren i ten ktoś zostawi ci odpady i się zwinie to kogo będziesz obwiniał ? siebie ? wszystkich ? czy może firmę, która to zrobiła ? Pozostaje jedynie żałować okolicznych mieszkańców i tych co nie mieli z tym procederem nic wspólnego a teraz mają problem.
[komentarz niezgodny z regulaminem]
Ustalic dane właścicieli spolki i wywieżć to im do ogródka. Wywalic po 30 ton i niech im śmierdzi do kawioru…
Ciekawe czy minister Ziobro musi osobiście do Mogilna przyjechać, żeby tamtejsza prokuratura solidnie się tą sprawą zajęła, bo na razie to śmiech na sali i tylko czekać na umoczenie, tj. umorzenie.