Na portalu społecznościowym Facebook mieszkaniec Mogilna, Przemysław Urbaniak opublikował filmy i zdjęcia prezentujące spuszczanie ścieków z kanalizacji do rowu melioracyjnego w centrum Mogilna. Twierdzi on, że taka sytuacja trwa już od blisko dwóch tygodni. Wspomniany rów melioracyjny biegnie pomiędzy Placem Wolności a ulicą Powstańców Wielkopolskich tuż za kamienicami i Szkołą Podstawową nr 2 w Mogilnie, w kierunku Jeziora Mogileńskiego, łącząc się z nim przy ulicy Benedyktyńskiej. Jak się okazuje, wspomniane rury zlokalizowane za budynkiem byłej Karczmy Fuks to element gminnego systemu kanalizacyjnego, który został wybudowany i nadal pozostaje systemem ogólnospławnym. O wyjaśnienie sprawy poprosiliśmy m.in. prezesa MPGK Artura Lorczaka.
– Faktycznie od ok. 2 tygodni borykamy się z częstymi zatorami sieci kanalizacyjnej na odcinku od ul. Hallera do ul. Powstańców Wlkp., które powodują przelewanie się ścieków z kanalizacji. Nie jest to jednak stały wypływ, lecz wypływ chwilowy trwający do czasu odblokowania zatoru przez pracowników – wyjaśnia prezes Artur Lorczak.
Z wyjaśnień komendanta Straży Miejskiej w Mogilnie, Mirosława Kussa wynika, że strażnicy otrzymali zgłoszenie o wypływie ścieków, 24 grudnia 2019 roku i przekazali je do MPGK. Jeszcze tego samego dnia pracownicy gminnej spółki mieli zareagować i przystąpić do prac udrożnienia kanalizacji.
– Pracownicy Spółki praktycznie przez całe święta i przez kolejne dni bez przerwy pracowali przy udrażnianiu kolektora. Staramy się reagować możliwie szybko na każde zgłoszenie o zatorze. Przeprowadzimy również dodatkowe kompleksowe czyszczenie najbardziej narażonego na zatory odcinka sieci – informuje prezes MPGK.
Jak się okazuje, niedrożność sieci kanalizacyjnej spowodowana jest wyrzucaniem do kanalizacji odpadów, które tam nigdy nie powinny się znaleźć, a są to m.in. głowy i wnętrzności ryb, szmaty, tłuszcze.
– Niestety w okresie przedświątecznym i w dniach następnych ilość zanieczyszczeń stałych w płynących ściekach przekroczyła nasze najczarniejsze przewidywania. Są to przede wszystkim ścierki, szmaty, a także odpady kuchenne, głowy i wnętrzności ryb (!), tłuszcze, itp., które powodują zatory. Na załączonym zdjęciu nr 1 widać odpady, które tylko dzisiaj rano (tj. 07.01.2020r. – przyp. red.) wydostaliśmy z jednej tylko studni kanalizacyjnej zlokalizowanej w ul. Powstańców Wlkp. Pozostałe zdjęcia to odpady, które wyciągnęliśmy w poprzednich dniach. Odpady te nigdy nie powinny znaleźć się w ściekach, a ich ilość jest porażająca – mówi Artur Lorczak, prezes MPGK.
Prezes Artur Lorczak apeluje do mieszkańców, aby nie wrzucać do kanalizacji rzeczy, które powinny znaleźć się w pojemnikach na odpady.
– Apeluję również do mieszkańców by nie wrzucać do kanalizacji odpadów stałych, które blokują kanalizację, w tym przede wszystkim szmat, ścierek, chusteczek, ale również odpadów kuchennych, tłuszczy itd. Tym bardziej, że przecież będą one odebrane bez dodatkowych opłat w ramach systemu odbioru odpadów komunalnych – informuje, Artur Lorczak.
Nadal niewyjaśniona pozostaje kwestia, jak możliwe jest odprowadzanie ścieków do rowu melioracyjnego, nawet w przypadku niedrożności sieci kanalizacyjnej. Według Ireneusza Stachowiaka Prezesa Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu, tę sprawę powinien wyjaśnić burmistrz we współpracy z przedstawicielami Wód Polskich.
– W pełni zasadne będzie wystąpienie do Urzędu Miasta i Gminy Mogilno z prośbą o przeprowadzenie oględzin terenowych z udziałem przedstawicieli Wód Polskich jako organu wydającego pozwolenia wodnoprawne i podmiotu zarządzającego wodami Skarbu Państwa, których celem będzie m.in. ustalenie nieruchomości, z których ścieki są odprowadzane oraz stwierdzenie czy zrzut ścieków odbywa się zgodnie z wydanymi pozwoleniami. Jeśli okaże się, że pozwolenia wodnoprawne zostały wydane, to działania powinny podjąć Wody Polskie. Jeśli pozwolenia uzyskały podmioty gospodarcze i z oględzin będzie wynikało, że ścieki są zanieczyszczone substancjami chemicznymi, to działania powinien podjąć na wniosek Wód Polskich bądź Burmistrza Mogilna WIOŚ w Bydgoszczy, jako organ uprawniony do kontroli. Jeśli okaże się, że do cieku oprowadzane są ścieki komunale, to działania powinien podjąć Powiatowy Inspektor Budowlany lub Burmistrz Mogilna, w zależności od ustaleń i nadanych kompetencji – informuje Ireneusz Stachowiak, Prezes Zarządu WFOŚiGW w Toruniu.
Do tematu powrócimy, gdy otrzymamy odpowiedzi z kolejnych instytucji. (PK | fot. MPGK)
























Prezes do wymiany! Tyle już lat a jest coraz gorzej!
Kuss do roboty bloczki z mandatami i jedziesz. A nie zapomnialem sorry to jest gminna spolka przeciez im wolno przepraszm
zaniechanie gminy jest porażające. Bardzo dobrze, że Wody Polskie wzięły się za truciciela – gmina Mogilno. Nie tylko ścieki, ale i śmieci te palące się i składowane i niby gospodarowane. Teraz się szuka rozpaczliwie winnych. Ale co dalej? Przez 3 kadencje z pełną świadomością nic się nie robiło. Zachciało się sportowego kurortu i innych chybionych pomysłów a na podstawy nie ma pieniędzy.
Mpgk jest to twór utrzymywany za nasze pieniądze a do tego towarzystwo wzajemnej adoracji jest nie do ruszenia. Najłatwiej powiedzieć że ludzie szmaty wrzucają do kibla a bieżąca obsługa sieci mieć głęboko w D…. Ciekawe ile lat tak te ścieki tam płyną?
A te szmaty i zastałe ścieki od lat to na pewno ludziska ze wsi przywieźli i wrzucili. Przecież my na wsi to ciemnogród i trzeba pogonić tak jak w Wylatowie. Tak samo jak śmieci do kontenerów przy blokach to ludzie ze wsi wrzucają. Opalanie na wsi wielu smierdzi i należy przechodzić na opal ekologiczny. wzór dała nam władza przechodząc w miejskiej ciepłowni z gazu na miał , no super ekologia i ekolog Roman z głową w chmurach.
Prawo musimy niestety znać i je stosować – mówił Kuss mieszkańcom Wylatowa. Jakie tu zastosujesz prawo, Panie Komendancie Straży Miejskiej w Mogilnie?
A rzeczką w parku to niby co leci?
Chyba dobry temat dla Uwagi czy Interwencji!
P.S
Pozdrawiam Mogileńskich rybaków i dużo zdrowia ,rybki z jeziora muszą być baaardzo smaczne!
No Panie Kuss do roboty!!!! Ile mandatów Pan wystawiłeś? A może wszystko jest ok jak u Pani Sołtys z Wylatowa, która donosi na mieszkańców zamiast im pomagać i walczyć o wieś:)
Drodzy mieszkańcy! Czy ktoś nas nie robi w balona!? Rachunek za wodę składa się z pobranej wody oraz że ścieków. Za ścieki płaci każdy z nas 2razy więcej niż za wodę! Logiczne bo koszt uzdatniania ścieków jest duży. Tylko w tym przypadku usługa nie została wykonana! Fundusze nie musiały być przeznaczone na uzdatnianie wody! Więc za co my płacimy!Jak rozliczy się z tego prezes i jego rada parafialna na którą my wszyscy się składamy!
Wiochmen wrzucił gacie A zgania na innych. Ty łajzo patrz na siebie.
Oj złe wzorce bierze nasz lokalna władza.
Tym już powinna zająć się prokuratura. Oczywiście zamiejscowa. Burmistrza też nie powinni oszczędzać. Wiocha dla straży miejskiej bo czepiają się ludzi ze wsi mając takie szambo w centrum miasta!
Brawa dla autora filmu.
Szanowni Państwo. Wpływy z podatków są obecnie dużo mniejsze, a jak łatwo się domyślić potrzeb jest wiele. Problem ścieków jest oczywiście poważny, ale jak możecie Państwo z licznych komunikatów ws. budżetu doczytać, aktualnie są bardziej palące problemy, szczególnie w zakresie infrastruktury sportowej gminy. Będą zatem fundusze rzędu paru setek tysięcy złotych wpompowane w boisko (chyba, że w połowie się okaże, że jednak potrzeba więcej), a na wspomnianą naprawę niestety pewnie środków zewnętrznych nie uda się pozyskać, więc wizerunkowo nie jest ona opłacalna, z co za tym idzie – no nie da rady.
Jak to mówią nic się nie stało he he przeciera każdy wie że święta komunalka ceny podnosi za odpady no ale jak widać samochodów tyle nowych nakupowali więc lepiej w pole puścić i do rzeki tam nikt nie chodzi tylko oni w czasie suszy mówią że to wody gruntowe ludzie ważne by kasa się zgadzala
Przestańmy płacić za ścieki (bo płacimy za usługę która nie jest wykonywana) od razu się zainteresują i podejmą działania żeby to naprawić
Gdzie straż miejska gdzie kary biednych ludzi to mandaty wystawiają A tu A tu mogileska wladza straż miejska ma strach tych ludzi ruszyc
wystarczy zaczopować wyloty rur i czekać na zgłoszenia, gdzie wybiją.
A ten nasz mały komendancik straży wiejskiej, to zgłosić tylko potrafi? Całe Wylatowo przeleciał i mandaty wystawiał, a tu co? Po co istnieje ten twór jak straż miejska? Żeby gnoić nas? Tych z których ma wypłatę i ciepłą posadę?
Wylatowo posiada najbardziej urokliwą rzekę w Polsce Panna Szambiarka – śmierdząca nie wartka… Truciciele szykować kasiorę te wszystkie lata spuszczania ścieków spowodują, ze i tak się opłaci. Ps. Temat nie ucichnie.
kompetencje tzw. straży miejskiej to zlepek uprawnień urzędnika, policjanta i parkingowego. Taka instytucja od wszystkiego, czyli do niczego. Porobili jakieś szkolenia i szczycą się wiedzą ekspertów. Dobrze, że im broni nie dali. Mają jeszcze czelność walczyć o przywileje emerytalne. No zresztą ten jeden już jest emerytem bo ciężko służył w wojsku. Co zrobią gminie w tej sytuacji? Nic. Kompetencji zabrakło bo przecież nie dadzą kary szefowi. Dręczyć prostych ludzi mandatami to koniec możliwości. Po co to utrzymywać? Mam nadzieję, że w następnych wyborach nowi radni będą mieli więcej życiowej wiedzy i odwagi.
Brak słów w jakim mieście mieszkamy.
Prosze w takim razie anulowac wszystkim mieszkancom Wylatowa mandaty i zgodnie z tym co zrobila straz miejska w przypadku spolki zaleznej od gminy – poinformowac ich o nieszczelnosciach i prawdopodobnych chwilowych zatorach w odplywach. Jednoczesnie mieszkancy poinformuja wladze gminne, ze (zgodnie ze slowami prezesa Lorczaka): \”borykamy się z częstymi zatorami sieci kanalizacyjnej , które powodują przelewanie się ścieków z kanalizacji\” – co za pier…. glupot. Przeciez to chamska rura odplywowa, widac, ze latami tam \”robi swoje\”
Spokojnie…
Każde szambo zostanie oczyszczone…
Jak w Mroczy zaczęli czyścić to burmistrz przed świętami wylądował na trzy miesięcznym \”urlopie\” na koszt podatnika, a skarbniczka gminy melduje się na komisariacie gdyż ma dozór policyjny…
Walec sprawiedliwości jedzie wolno..ale dojedzie…wszędzie..
kicha, pan komendant Kuss tak się trzyma prawa, że na ulicy przy której mieszka parkują masowo auta, a jest to tzw. strefa zamieszkania i tego robić nie wolno. No, ale widocznie sąsiedzi Kussa mają dyspensę straży miejskiej.
Po obejrzeniu tego filmiku mam nadzieję ,że miejscowa prokuratura wszczęła już śledztwo z urzędu w sprawie permanentnego zatruwania środowiska i jeziora.Całkowicie nie rozumie stanowiska p.Stachowiaka jako strażnika od ochrony środowiska ,że to przestępstwo powinni wyjaśnić burmistrz i wody polskie ,tego samego dnia jak dowiedział się o procederze trucia środowiska powinien zawiadomić prokuraturę ,jeżeli tego nie zrobił to jest odpowiedzialny za ukrywanie przestępstwa a na to są paragrafy.Autor filmik powinien podesłać do programu \”Interwencja\”-oni już nadadzą mu rozgłos i powiadomią odpowiednie organa.Czyste powietrze dla nowego szpitala!
Mogilno to jeden wielki sciek