Przypomnijmy, że temat niszczejącego drewnianego jazu wodnego na rzece Pannie był poruszany przez mogileńskich samorządowców przez kilka lat. Jednak nikt z władz nie chciał przejąć na siebie odpowiedzialności za stan i naprawę tej budowli wodnej. Ostatecznie ustalono, że remontem zajmie się administrator jazu, czyli Kujawsko-Pomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Włocławku.
Obecnie przygotowywana jest dokumentacja i procedura związana z uzyskaniem stosownych pozwoleń. Projekt zakłada odbudowę całego jazu jako konstrukcję żelbetonową, której dwoma zasadniczymi elementami będzie 3-elementowe przęsło ruchome oraz specjalna przepławka dla ryb. W nowej konstrukcji nie zabraknie urządzeń do pomiaru poziomu stanu wody. Natomiast na czas budowy planuje się utworzenie tymczasowego kanału obiegowego.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy nie posiada informacji na temat kosztów, jakie wygeneruje realizacja przedmiotowej inwestycji, natomiast z wniosku o wydanie decyzji środowiskowej złożonego przez Inwestora wynika, że przedsięwzięcie to będzie finansowane ze środków budżetowych Skarbu Państwa.
Warto zwrócić uwagę, że po przebudowie Kujawsko-Pomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Włocławku planuje przekazać jaz wodny na rzece Pannie do eksploatacji przez gminę Mogilno. (PK)

















A może przy okazji postawić małą elektrownię wodną, połączyłoby się ochronę środowiska i można by parę groszy do kasy gminy napędzić.
Ten powiat i to miasto są mistrzami świata w pchaniu pieniędzy w rzeczy bzdurne i niepotrzebne. Rzeka przypominająca wielkością kanał ściekowy musi mieć jaz?? rzeczywiście wielka jak Tamiza i musi mieć jaz!!!! Elektrownię wodna na nim załóżcie hahahaha . Myślałem, że ta obwodnica to był hit, ale ten jaz bije wszystko!!!
No w kuńcu sie za robote wezmum k*wa ja*ana
Lepiej późno, niż wcale. Można by powiedzieć. To bardzo dobra wiadomość. Pamiętam doskonale tę przepychankę: to nie moje, to ich, to nie my, to oni powinni naprawić, a w zasadzie pobudować NOWĄ śluzę. I taka sytuacja ciągnęła się od kilkunastu lat. A stan jazu nie jest bez znaczenia. Gdyby np. dziś uległ nagłemu zniszczeniu Jezioro Mogileńskie praktycznie przestałoby istnieć. No, byłoby tam trochę wody i kilkanaście wysepek, zwłaszcza w części miejskiej jeziora.
Jaki pożytek z tego poza kontrolą poziomu wody mają mieszkańcy Mogilna? Mojżesz po wodzie chodził, a cudotwórstwem żyją gminne i powiatowe beztalencia. Miasto Mogilno potrzebuje rozwoju miejsc pracy dla młodych, budynków mieszkalnych i uczciwych osób, a barany sobie pomniki i kwiatki wręczają, wypad z komuną na stołkach.
moze przeczytasz Pismo Swiete zanim cokolwiek napiszesz.
czy Ty w ogóle wiesz gdzie jest ta sluza i jaka ona jest duza?
ona praktycznie nic nie daje bo woda i tak wylewa sie jej bokami a jezioro tak szybko nie zniknie nie boj sie
Oj, przyjacielu! Wyobraź sobie, że doskonale wiem, gdzie jest ta śluza. Wiem od ponad 50 lat!
jaka przepływka do ryb, jak KOZA ma wcześniej wstawione siaty i nic dalej już nie płynie…
Śluza coś tam daje bo jednak jakaś różnica poziomów wody jest po jednej i drugiej stronie, ale czy faktycznie na tyle duża żeby cokolwiek z tym coś robić. Jakby śluzy nie było to w jeziorze mogileńskim lustro z max 0,5 m by się obniżyło, a to chyba jakaś wielka tragedia by nie była.