– Jest Pan radnym Powiatu Mogileńskiego od momentu jego powstania? Czy Pana zdaniem przez te 12 lat Powiat się rozwinął i w jakich dziedzinach?
Rzeczywiście, jestem radnym już trzecią kadencję. Uważam, że jednym z najistotniejszych obszarów rozwoju powiatu jest oświata. Potwierdzeniem tego są bardzo dobre wyniki jeśli chodzi o zdawalność matur, co regularnie daje nam miejsce w pierwszej piątce w województwie. Zdana matura jest przepustką na studia. Cieszę się również z dużej ilości naszych laureatów olimpiad i konkursów szczebla krajowego. Dobre świadectwo maturalne warunkuje dostanie się na wymarzone kierunki studiów, na najlepszych uczelniach. Znakomite wyniki w nauce są zasługą przede wszystkim samych zainteresowanych, ich rodziców i nauczycieli oraz coraz lepszej bazy dydaktycznej, o rozwój której dba nasz powiatowy samorząd.
– Kończy się druga kadencja sprawowania przez pana funkcji wicestarosty. Czy spełnia się Pan w tej roli? Co uważa Pan za swoje osobiste sukcesu i porażki?
Jestem absolwentem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, gdzie ukończyłem studia politologiczne. Sprawowana funkcja radnego i wicestarosty (już drugą kadencję – przyp. red.) jest więc zgodna zarówno z moim wykształceniem, jak i z moimi zainteresowaniami. Pomimo poczucia pewnego dyskomfortu spowodowanego brakiem możliwości zaspokojenia wszystkich słusznych oczekiwań naszych mieszkańców, mogę powiedzieć, że moja praca sprawia mnie przyjemność. W samorządzie, bardzo rzadko można mówić o wyłącznie własnych sukcesach. Praca w samorządzie jest pracą przede wszystkim zespołową. Cząstkę swojego osobistego sukcesu dostrzegam m.in. w nawiązanej współpracy pomiędzy liceum w Strzelnie a Uniwersytetem Adama Mickiewicza w Poznaniu, która owocuje udaną wymianą naukową.
Wiele serca włożyłem w coraz większe zaangażowanie samorządu powiatowego, w realizację inwestycji w obszarze naszej służby zdrowia. Zdaję sobie sprawę z tego ile jest jeszcze do zrobienia w tej materii, wstydzę się jak widzę elewację budynku naszego szpitala w Strzelnie, jednak mam świadomość konieczności przeprowadzania remontów w racjonalnie określonej kolejności. Wcześniej trzeba dobudować klatki schodowe, szyb windy i podnieść dach, dopiero potem można zadbać o elewację wyremontowanego i zmodernizowanego budynku szpitala. Bardzo cieszą mnie zakupy nowego wyposażenia naszej lecznicy (m.in. aparaty RTG, endoskop, wysokiej klasy sprzęt do diagnostyki chorób serca). Pomieszczenia w których odbywa się rehabilitacja (choć z dużym opóźnieniem) są gruntownie modernizowane. Są jednak i niepowodzenia. Jednym z moich niezrealizowanych marzeń było umożliwienie uczniom ze Strzelna i okolic, odbycia nauki na poziomie gimnazjum i liceum w jednej szkole. O celowości takiego rozwiązania mogą m.in. świadczyć wyniki osiągane w Zespole Szkół w Bielicach i innych renomowanych szkołach.
– Jak układa się współpraca powiatu z samorządami gminnymi, czy gminy rozumieją potrzebę wzajemnego działania?
Samorządy szczebla powiatowego i gminnego są „skazane” na wzajemną współpracę. To od jakości ich wzajemnej współpracy, w dużym stopniu zależy w jakim stopniu będziemy w stanie zaspokoić potrzeby i oczekiwania naszych mieszkańców. Mieszkańcy naszego powiatu są jednocześnie mieszkańcami naszych gmin. Zupełnie bez znaczenia jest czy coś jest powiatowe czy gminne, o ile dobrze służy naszym mieszkańcom. Generalnie, pomimo pewnych nieporozumień, wzajemne relację między Powiatem a gminami oceniam dość pozytywnie. Przykładem takiej dobrej współpracy mogą być chociażby wspólne inwestycje w służbie zdrowia.
– Jest Pan współwłaścicielem dość dużego gospodarstwa rolnego. Czy pomimo licznych obowiązków zawodowych znajduje Pan czas na zajęcie się nim? Jakie są Pana zainteresowania niezwiązane z rolnictwem?
Od wielu lat jestem związany z rolnictwem i czuję się rolnikiem. Posiadam również wykształcenie rolnicze. Obecnie, z uwagi na liczne zajęcia związane ze sprawowaną funkcją, zajmuję się gospodarstwem jedynie dorywczo, zwłaszcza w okresie wzmożonych prac sezonowych. Obowiązki związane z jego prowadzeniem musiała przejąć moja rodzina. Żona, absolwentka Akademii Rolniczej w Poznaniu, świetnie sobie daje radę z zarządzaniem gospodarstwem. Dzieci, a zwłaszcza syn, są również bardzo zaangażowane bieżące utrzymanie i rozwój tego co otrzymaliśmy kiedyś wspólnie od naszych rodziców. Na realizację swoich prywatnych zainteresowań, permanentnie brakuje mnie wolnego czasu. Lubię dobrą książkę (zwłaszcza politologiczną i prawniczą), chętnie wędruję po lesie, polach i pływam wpław po okolicznych jeziorach. Mam fantastyczną rodzinę i większość swoich prywatnych zainteresowań staram się realizować wspólnie z moimi bliskimi.
Rozmawiała: IK
Fot. PK
















pływak amator ! dobre
\”Brakuje mnie wolnego czasu\” ?? Absolwent politologii ?? Ręce opadają …
jak to rządzący kazdy jest plywak !!!
wezcie nie rubcie wywiadów z takimi bezsensownymi istotami, zróbcie wywiad z normalnymi prostymi człowiekami z naszego grodu.
cieszy, że mamy takich inteligentnych ludzi w powiecie i na pewno oddam głos na Pana Zowczaka, jeśli ponownie będzię kandydował do Rady Powiatu!
To lec i oddawaj głos bo nie zdążysz.
To jest WielkI człowiek od wszystkiego. Jak sam nie mawia ale często się do tego przyznaje, zna się na prawie wszystkim… od pożarów na które często jeździ aż po zarządzanie powiatem (w którym niestety brak mu sukcesów)!!! I jak wróble ćwierkają na tym ostatnim tak się dobrze zna, że chce zostać burmistrzem Strzelna…
Czy ty aby koleś jesteś absolwentem UAM? Mam nadzieję, że nie pomyliłeś absolwenta z abstynentem? A w ogóle to wciskanie takiego kitu publicznie pokazuje kim naprawdę jesteś. Śmiechu warte!
Wyluzujcie! Facet jest normalny. Naczytaliście się czwartkówek, zaszkodziło i odbija wam.
jest normalny jak ja? chciałes powiedzieć?
Ja sie dziwie,że wy wszyscy zarabiający do 1500 zł na miesiąc jeszcze nie wychodzicie na ulice??????Moje pokolenie wychodziło , aby strajkowac soboty wolne, a wy zap1eprzac1e w nawet w niedziele. Widze ,że wam sie podoba demokracja i kapitalizm,zycze powodzenia,w tej kupie łajna.
Zdjęcie jest nieodpowiednie.Osobnik powinien mieć pawie piórka,stać na płocie i piać.Wtedy obraz zgodny by był z treścią \\\\\\\”wywiadu\\\\\\\”.W \\\\\\\”wywiadzie\\\\\\\” brakuje jeszcze stwierdzenia że dzięki Zowczakowi ominęła Mogilno tegoroczna powódź.A tak na marginesie co obydwaj \\\\\\\”gospodarze\\\\\\\”powiatu poza reprezentowaniem własnej wielkości na zewnątrz, robią na codzień
łoo matko ale się spece od wizerunku znaleźli! jasne niech który z was kandyduje na radnego i zacznie rządzic \\\\\\\”porządnie\\\\\\\”. Każdy mądry bo nick gwarantuje anomimowosc, ciekawe czy by pysk otworzyli gdyby przyszło publicznie przemawiac, WĄTPIE!!! Banda zazdrośników i głąbów.
Tej czarna mamba a niby kto to jest prosty człowiek? moze pijak z sprzed monopolowego? Jasne niech go zapytają ile piw dziennie wciąga, ŻAL!!!
skąd oni się biorą?
swoją drogą to całkiem przystojny ten wice 🙂
No, przystojny i cudny jak Leonardo Wilhelm DiCaprio… Czy tobie czasem, niunia, sufit na łeb się nie spadł? (@ by Siara Siarzewski – niesłusznie skazany)
ależ przykład zacny podałas łasico, jeżli Loe to Twój ideał piękna to szczerze współczuje, nie znasz sie slońce czuc to na odległośc 😛
Sorry, nie rozpoznałaś – DiCaprio to był sarkazm.
ale się zacięta bedata zrobiła widzę. jakby tak obiektywnie spojrzec to koleś jakimś tam ósmym cudem swiata nie jest, ale jako samorządowiec prezentuje sie bardzo przyzwoicie.
Jakoś go wcześniej nie kojarzyłam
chyba debata 1d1otko?bedata to bat na kiju, który pokazuje gdzie słonce fshodzi. Ostatnio mi sie podoba wyrazenie:\” fshut słonica\”. Piekne nie????
Komu pomógł pan wicestarosta.Pozorowane działania brak zmysłu organizacyjnego.Parcie na fotel i wielka obawa PSL przed zmianą kiepskiego aparatczyka.Gratuluje panie Barczak zlego gustu w doborze zastępcy.
współczuje pracownikom Starosostwa takiego zwierzchnika.
Czy brał pan udzial w uroczystej inauguracji działalności fundacji bielickiej.Podobno było wesolutko.
A on jest z/w PSLu?
Boli Zowczak. Boli Duszyński, Nowacki i Szymański. Boli gada, oj boli!
Dobrze , że Pan Zawadka jest pływakiem , bowiem inaczej do urzędu starostwa miałby problem dotrzeć. A tak , zawsze sobie może dopłynąć !!!!!!!!
A jako rolnik do \”błotka\” też przyzwyczajony i potrafi się po nim poruszać.Więc z dotarciem do Urzędu żadnych problemów. Współczuję tylko petentom , ani oni pływacy ani rolnicy .