Podczas ostatniego posiedzenia komisji jedna z radnych dopytywała o losy budynku młyna, który znajduje się w pobliżu mogileńskiego klasztoru.
– Chciałabym zapytać pana burmistrza o młyn zbożowy mieszczący się na ulicy Benedyktyńskiej. Czy gmina jest jego właścicielem? Obecnie jakie są plany, jaka przyszłość, bo z moich informacji wynika, że tam troszeczkę się sprawa skomplikowała. Tam jest sprawa roszczeniowa, tak? Kto wobec kogo ma roszczenia? – pytała radna Ewa Szarzyńska.
Burmistrz Mogilna przyznaje, że od 1 kwietnia dotychczasowy użytkownik budynku zaprzestaje wykonywania tam działalności, a nieruchomość przejdzie pod zarządzenie gminy. Jednocześnie sytuacja okazuje się być bardziej skomplikowana ze względu na stan prawny, czyli kwestie spadkowe.
– Właścicielem jest gmina Mogilno, ale przez wiele, wiele lat do końca tego miesiąca użytkuje go Gminna Spółdzielnia, GS. Jak państwo wiecie, zaprzestali działalności. My w księgach wieczystych jesteśmy właścicielem, więc musimy kontrolować, czy nie musimy go przenieść z powrotem na nasz stan. Problem polegał na tym, że kiedyś gmina chciała zbyć tę nieruchomość, ale spadkobiercy złożyli taki protest. Cały czas Ministerstwo Skarbu nie wydało decyzji, czy ta nacjonalizacja tego młyna w latach 50-tych była zgodna z przepisami prawa, czy też nie. Aby Ministerstwo Skarbu wydało taką decyzję muszą znać krąg spadkobierców. Do tej pory nie jest ten krąg spadkobierców ustalony. Tak naprawdę decyzja żadna nie zapadła. To jest najgorsza rzecz – brak decyzji. Nawet najgorsza decyzja, zła decyzja jest lepsza niż brak decyzji. Stąd też GS już tam nie prowadzi działalności. Jest umowa tak, że do końca marca jest jeszcze w ich użytkowaniu, ale od 1 kwietnia będzie to już nasz budynek. Trzeba będzie coś pomyśleć co z tą nieruchomością zrobić. Tam są również dwa lokale mieszkalne jeszcze. Także problem jest tutaj (…) Ja bym z chęcią sprzedał to, tylko nie wiem, czy my możemy – tłumaczył burmistrz Leszek Duszyński.
Co ciekawe, na portalach ogłoszeniowych można znaleźć oferty wynajęcia tego budynku za kwotę niespełna 6000 zł miesięcznie (AS)


















Dlaczego piszecie, że na gminę spada kolejny problem? Przecież tu pan burmistrz zrobi Filię Magazynu Zbożowego GS i będą koncerty, spotkania a może i kawiarenka dla młodzieży? A może uda się ten młyn zaadoptować na sport, na jakieś SPA albo i fitnes czy siłownię. Tak! Myślę, że tylko sport ma szansę utrzymać ten obiekt.
idealne na galerię handlową :)))
Według mnie \”finansista\” trochę ironizuje. Byłem 2 lata temu spotkać się z grupą Amerykanów w Toruniu, którzy zatrzymali się w hotelu, nad Bulwarem Filadelfijskim. Hotel to nic innego, jak …. były spichlerz. Ładnie zaadaptowany. Może więc w mogileńskim młynie byłaby doskonała filia Hotelu Mogilno, który mieści się przy stadionie?
No tak…hotel. A miejsce na parking i całe zaplecze? To może bardziej noclegownia?
Proponuję pozamykac wszystkie urzędy w Mogilnie po co one,tylko utrudniają wszystkim życie
Ja mam pomysł. Kilku poziomowa dyskoteka z wystrojem retro. Dziewczyny w klatkach i na rurach. Magiczne światła i lasery. Tylko czy sąsiedzi się zgodzą na taką działalność. Bo ja żyd chce zrobić interes to sobie wzajemnie wszyscy pomagają, a jak polak ma pomysł to wszyscy rodacy przeszkadzają taka to narodowa przypadłość,.
Modernizacja spichrza w Toruniu kosztowała Karbowskich wiele milionów. I trwała kilka lat. Doceniono to kilkoma nagrodami.
Miejsce mialo potencjał. Widok na Wisłę,praktycznie serce starówki odwiedzanej przez miliony itp itd…
Jaki potencjal ma obiekt w Mogilnie??? Po co inwestować grube miliony w miescie w ktorym nic nie ma…? Po co ktoś miałby tu zabłądzić?
Myślę że dyskoteka byłaby dobrym pomysłem, gdzie ta młodzież ma się bawić? Zamiast dojeżdżać do orchowa to zabawa byłaby na miejscu. Tylko klimat dance musiałby być żeby trochę starsi ludzie tez mogli przyjść na potancowke. Zróbcie coś w końcu. Burmistrzu obudź się z zimowego snu i zacznij coś robić a nie czekać na starosc
Czy ten młyn nie należy do spadkobierców Moryca Welta czy może do kogoś innego? Ktoś ma jakieś dokładniejsze informacje w tej sprawie?
W Polsce wszystko jest skomplikowane. Byłem ostatnio w Mogilnie po ponad 10latach nieobecności i koc się nie zmieniło. Wrzos jak szpeci tak szpeci, młyn strażacy i będzie strzaszyl przez kolejne 20lat, park zalany bo inżynier po czwórce zapewne był i mentalność ludzi bez zmian. Tylko kilka kebsow powstało…..
Ktos tam ma racje -galeria ,kawiarnia ,jakaś dyskoteka itd.jak w wiekszych miastach