Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę, 13 października o godzinie 17:20 na ulicy Inowrocławskiej w Strzelnie. Uwagę policjantów zwrócił kierujący osobowym Volkswagenem, który jechał z dużą prędkością w obszarze zabudowanym. Funkcjonariusze dokonali pomiaru prędkości jadącego pojazdu. Okazało się, że kierujący nim 53-latek jechał o 56 km/h więcej, niż było to dopuszczalne. Mundurowi zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy i ukarali go mandatem w wysokości 400 złotych i 10 punktami karnymi.
Policjanci przypominają, że kierujący pojazdem, który przekroczy dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, musi liczyć się z odebraniem prawa jazdy na 3 miesiące. Jeżeli taka osoba w dalszym ciągu będzie prowadzić pojazd bez uprawnień, 3-miesięczny okres, będzie przedłużony do 6 miesięcy. Jeśli kierowca pomimo tego wsiądzie za kierownicę, starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdem. Aby je odzyskać trzeba będzie spełnić wszystkie wymagania stawiane osobom, które po raz pierwszy ubiegają się o prawo jazdy. (za KPP Mogilno)

















To teraz po nagrodę
Myślę, że dla tępego polskiego społeczeństwa powinny być jednak większe stawki mandatowe oraz większe kary. Mandat za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym powinien wynosić 2.000 zł. Prawo jazdy zabierane na pół roku/rok, w przypadku powtórki incdycentu przy zabranym prawie jazdy. 5000 zł mandatu plus 100 godzin prac porządkowych/społecznych, plus przedłużenie zabrania prawka o kolejne pół roku. Myślę, że wtedy kierowcy zaczęli by myśleć i respektować przepisy, zaczęli by jeździć może nieco bardziej z głową… Generalnie, jak widać na naszych drogach mandaty nie robią wrażenia na tych amebach drogowych, więc coś z tym trzeba w końcu zrobić. kto się zgadza?:)
Tylko pracę społ,uzyt. Mogą być skuteczne
Wiadomo,że 100 proc kierowców łamiących przepisy się nie zreflektuje nawet jak zamiast 500 zł bedzie im groziło 20 tys.Ale w każdym kraju europejskim,gdzie tak drastycznie zwiększono wysokość mandatów,w ciągu 3-5 lat statystyki wypadków śmiertelnych zaczęły pikować.Choćby dlatego warto to u nas wprowadzić.W Mogilnie codziennie widzę na Padniewskiej czy 900-lecia takich co wyraźnie przekraczają prędkość.
Przeciez na ulicy Michelsona nagminnie przekraczana jest prędkość. Wiecie Panowie o tym a co robicie w temacie ??? NIC
Śmieszni jesteście..zaścianek co tylko do kościoła jeździ, a na zimę kołpaki zdejmują bo szkoda:d
Najwięcej te krzyczą co jeżdżą złomami i nawet im kasy szkoda na wymianę niesprawnej żarówki albo klapę bagażnika na kij od miotły opierają..
Droga jest po to żeby jechać. A ograniczenia wymyśla państwo żeby kasę doić..