Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali ciągnik siodłowy z naczepą, który znajdował się częściowo w przydrożnym rowie blokując jeden pas ruchu. Pojazdem podróżował kierowca, który nie doznał obrażeń.
Na miejscu zdarzenia pracował zastęp straży pożarnej z Mogilna oraz OSP Jeziora Wielkie. Pojawił się także specjalistyczny sprzęt, dzięki któremu wyciągnięto samochód ciężarowy.
– Kierujący pojazdem ciężarowym marki Scania nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i zablokował naczepą jeden pas ruchu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Na drodze wystąpiły kilkugodzinne utrudnienia. Policjanci kierowali ruchem na czas wyciągania pojazdu z pobocza. 37-letni mieszkaniec powiatu lipnowskiego za naruszenie przepisów o ruchu drogowym został ukarany mandatem karnym – informuje asp. Tomasz Bartecki. (AS | fot. OSP Jeziora Wielkie)























Któryś market wiadomo jakiej sieci musiał się obyć bez towaru. Identyczny przypadek jak jakiś czas temu, tylko wtedy o wiele gorszy w skutkach bo zestaw wpasował się wtedy między drzewa. Pewnie teraz też kamery Jezioranki zarejestrowały sytuację. Ta droga na odcinku od Proszysk do Jezior Wlk. znana jest miejscowym doskonale i wiedzą, że na łukach można wylecieć. Są nawet znaki ale wiadomo jak jest u nas z postrzeganiem ostrzeżeń.
Wytlumacz mi, ktos tam…Dlaczego w swym filmiku oposujesz WYPADEK???? Bo ja tego nie ogarnim…
Przeciez to byla najzwyklejsza w swiecie kolizja i to wszystko..
Brawo dla autora artykułu – nie jestem pewien czy kierowca prowadzący ciężarówkę akurat podróżuje . Jak dla mnie to on pracował a że nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze to już inna sprawa .
Przy tych 40 tonach przydało by się jeszcze chociaż z kilogram mózgu.