Przypomnijmy, we wtorek 9 sierpnia zgodnie z decyzją Rady Miejskiej w Mogilnie o dodatkowej kontroli do przyjętego planu pracy Komisji Rewizyjnej na rok 2016 w związku z przeprowadzonym audytem Ośrodka Sportu Rekreacji i Rehabilitacji w Mogilnie komisja w składzie – Łukasz Drzazgowski – kierownik, Janusz Myszkowski i Michał Jakubowski kontrolowała działania dyrektora OSRiR, Roberta Michalskiego w kontekście doniesień o nieprawidłowościach w podległych mu jednostkach.
Jak się okazuje, z uwagi na fakt prowadzonych czynności objętych tajemnicą, Komisja Rewizyjna przeprowadzająca kontrolę nie mogła uzyskać informacji dotyczących przebiegu postępowania, czy też poznać jego wyników. Kontrola Komisji Rewizyjnej opierała się głównie o audyt wykonany przez firmę zewnętrzną. Audytor analizował wówczas m.in. postępowania przetargowe udzielanych zamówień publicznych w latach 2013-2015.
Jak czytamy w pokontrolnym protokole – do wglądu Komisji Rewizyjnej była pełna dokumentacja analizowanych zamówień, jak również faktury, czy rachunki. Komisja dokonała wyrywkowego sprawdzenia niektórych z nich. Ostatecznie kontrola nie wykazała żadnych uchybień mających wpływ na wybór kontrahenta, czy niedochowanie procedur podczas udzielania zamówień publicznych. Jednak audytor miał zwrócić uwagę na działanie księgowości, czy też dyrektora Roberta Michalskiego. Głównie było to nieterminowe przekazywanie zaliczek podatkowych do Urzędu Skarbowego oraz regulowanie faktur wobec kontrahentów. Innymi nieprawidłowościami miał być brak inwentaryzacji środków trwałych, wyposażenia, należności i zobowiązań oraz aktywów finansowych i pieniężnych, a także brak planu i aktualizacji planu finansowego kierowanej przez siebie jednostki.
Ponadto radni przeprowadzający kontrolę uważają, że nie są profesjonalnymi audytorami, czy też śledczymi i nie zamierzają powielać pracy wykonanej już wcześniej przez uprawnioną do tego zadania firmę zewnętrzną.
– Komisja Rewizyjna stwierdza, że zamówienia publiczne w latach 2013-2015 nie budzą zastrzeżeń co do przeprowadzonych postępowań, czy udzielania zamówień bez stosowania ustawy Prawo Zamówień Publicznych, co z resztą wynika z audytu zewnętrznego. Natomiast co do innych nieprawidłowości w kwestii gospodarki finansowej, to takie zaniedbania, które dodatkowo obciążają budżet jednostki, a tym samym gminy, muszą zostać wyeliminowane. Chodzi tu przede wszystkim o kary z tytułu nieterminowych płatności do Urzędu Skarbowego. Nie może być takiej sytuacji, że są jakieś terminy przekroczone nawet o 192 dni! Księgowość musi pilnować tych terminów bezwzględnie oraz upominać się, aby gmina na czas przekazywała takie środki do OSRiR. Komisja Rewizyjna nie chciała powielać pracy, jaką wykonali audytorzy, ponieważ nie byłaby w stanie tak szczegółowo i profesjonalne się tym zająć oraz wynika to też z faktu, że członkowie Komisji Rewizyjnej to nie są profesjonalni audytorzy, czy śledczy. Zdaniem Komisji Rewizyjnej jest adekwatne wykonanie czynności w celu pozyskania informacji zgodnie z posiadanymi kompetencjami, umiejętnościami, czy doświadczeniem życiowym. Na chwilę obecną Komisja Rewizyjna nie może uzyskać więcej informacji do czasu zakończenia postępowania procesowego wykonywanego przez prokuraturę – czytamy we wnioskach protokołu członków Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Mogilnie. (AS)
















Co tam OSRiR czy spółka Mogilno-Sport – tam i tak nie jesteś w stanie wszystkiego opanować i sprawdzić, tym bardziej, że ustawy dopuszczają zamawiać usługi i roboty z tzw. wolnej ręki. Mnie cieszy co innego: mamy drugie rondo w Mogilnie zazielenione, no i mamy w końcu swobodny przejazd rowerami przez przejazd kolejowy Hallera-Padniewska.
dlaczego nie ma nigdzie zadnejinformacji o tym,ze chca przebudowywac targowisko na ,,bardziej unijne,,panie burmistrzu ,moze pan popyta ludzi ktorzy tam handluja ,czy sa za tym
po co audyt radnych, jak sami przyznaja, że ch sie znają!, albo, zeby nie wykryc, albo maja ładną kasę za ten audycik!, szopka, w pl lepiej rowerzyste po piwie złapać, wtedy Pałuki maja materiał na dwa wydania
A cieknący dach hali widowiskowo-sportowej to było uchybienie czy zaniedbanie? A może rażące zlekceważenie nadzoru przez inwestora, czyli Gminę, czyli burmistrza, czyli konkretnego urzędnika? Kto personalnie odpowiada za to, że już od dnia otwarcia hali dach przeciekał i teraz naprawa kosztuje blisko 900 000 zł? Odpowiedzi brak!