Policjanci, którzy na miejscu wypadku pracowali blisko cztery godziny ustalili wstępnie, że kierowca kamaza, 43-latek spod Gniewkowa dojeżdżając do skrzyżowania nie zatrzymał się w porę i uderzył w stojące BMW, za kierownicą którego siedział 40-latek z Rojewa. Uderzone w tył BMW z impetem wjechało do środka przyczepy kempingowej ciągniętej przez dodgea, którym kierował 26-latek z Aleksandrowa Kujawskiego. Pasażer dodgea 25-letni mieszkaniec Torunia doznał w karambolu obrażeń i został przetransportowany do inowrocławskiego szpitala.
Kierowcy pojazdów byli trzeźwi. Okoliczności i przyczyny wypadku badają mogileńscy policjanci. (PK)
































widziałam ten wypadek…bezmyślność kierowcy tira
Co za bezmyślność . przecież mogli zginąć ludzie .
Zastanów sie co ty molwisz z tym kierowcą tira.
Byś chciał wiedzieć to bmw przy samej krzyżowce wypszedziła tira i w ostatniej chwili zachamowała a tir nie miał szans sie zatrzymać.
Ale sa tacy niedzielni kierowcy co tylko zwalają wine na tira. poje…y!
Wysepki wysepkami. Mam prawojazdy 22 lata. Wyobraźnia. To wystarczy
to sie nazywa – cieta riposta xD
zgadzam sie z poprzednikami, kierowca bmw wyprzedzal krotko przed krzyzowka i nie mial gdzie sie schowac to wcisnal sie przed tira a ten z normalnych racji nie byl w wstanie wychamowac bezpiecznie…
dobry samochod nie zawsze idzie w parze z rozumem…
Jeżeli będą świadkowie i potwierdzą wersję o wciśnięciu sie BMW przed auto ciężarowe i jego gwałtowne hamowanie w tym momencie to winny będzie kierowca osobówki. Ale muszą być świadkowie. Inaczej ciepło ma szofer z dużego auta. Tak czy siak widać, że rozwagi zabrakło
cwel z bety