Warta 600 złotych blacha zginęła z zakładu obróbki metali przy ul. Przemysłowej w Mogilnie. We wtorek (27.08) rano pokrzywdzony poinformował o tym policjantów. Wkrótce okazało się, że ważące około 220 kg cztery arkusze blachy stalowej przechowywane są w punkcie skupu złomu przy ul. Dworcowej. Skradzione mienie zostało z tego miejsca zabrane przez prawowitego właściciela. Bez trudu śledczy ustalili a później znaleźli podejrzewanego o to przestępstwo 29-letniego mogilnianina. Mężczyzna został zatrzymany godzinę po zgłoszeniu kradzieży. Tego samego dnia usłyszał zarzut kradzieży blachy za co grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności. (za KPP Mogilno)

















nie mogl troche dalej zawiesc ?
I będzie coraz gorzej… kradzieży nie można pochwalać ale trudna sytuacja finansowa nie jednego skłoni jeszcze do podobnych wyczynów… co tu się dziwić, że ludzie nie chcą klepać bidy i albo kradną albo wyjeżdżają za granice żeby się czegoś dorobić… szczególnie jak widzą, że są sami okradani przez pracodawców…. a ci cyrkowcy z Warszawy tą najniższą krajową mogą se wsadzić w d….
Co za idiota kradnie blachę wartości 600zł,jak już to kraść jak nasz Rząd,Amber Gold,Baksik i inne szuje i złodzieja w naszym kraju.Oni są wolni a ten gość od blachy pójdzie siedzieć.
pokrzywdzony to chyba stasiu a kto a podejrzany to kto??