Przybyli na miejsce zdarzenia strażacy stwierdzili, że w przedpokoju w budynku mieszkalnym na podłodze leży nieprzytomna kobieta. Poszkodowana została wyniesiona z łazienki przez rodziców.
Działania zastępu JRG Mogilno polegały na sprawdzeniu parametrów życiowych osoby poszkodowanej oraz podaniu tlenu. W następnej fazie działań sprawdzono również zawartość tlenku węgla w łazience i innych pomieszczeniach – stwierdzono przekroczenie bezpiecznej dawki CO w powietrzu.
Po przewietrzeniu budynku wydano decyzje o zakazie korzystania z pieca oraz nakazano sprawdzenie szczelności układu kominowego i wentylacyjnego w/w budynku. Ratownicy w pierwszej fazie działań pracowali w sprzęcie ochrony dróg oddechowych. Młoda kobieta została przewieziona do szpitala. (PK | fot. www.pspmogilno.pl)















kto to był?
widze że jednak coś robisz w tej służbie zdrowia :PPP
to człowiek.i nasz Dr.Romek na swoim miejscu.
Przykra śmierć. W wiadomościach komentowali podobny przypadek nie dawno – tzw. cichy zabójca :/ Czad (tlenek węgla, CO) – bezbarwnym i bezwonnym, lżejszym od powietrza, – to sprawia, że łatwo się z nim i miesza i rozprzestrzenia – nic nie czujesz, a tu… :/ Współczucia dla rodziny.
Przykra sprawa. Życze tej pani jak najszybszego powrotu do zdrowia ! Przy okazji. Byłem dziś rano na tym zachodnim osiedlu i przez jedną z uliczek nie mogłem bezpiecznie przejść, bo SMRODLIWY i TRUJĄCY dym uniemożliwiał mi to. Najciekawsze jest to, że dym ten leciał z komina posesji, gdzie to niby mieszka \\\”mogileńska inteligencja\\\”. Ciekawe czy w ogóle wywożą oni śmieci ?
I szybkiego powrotu do zdrowia!!! \”Szczęście w nieszczęściu\”. Wiadomo już jak stan zdrowia??
przecież ona nie umarła ludzie !!!
czytanie ze zrozumieniem się kłania nisko…
Pan doktor to prawdziwy przykład lekarza z powołania
Pozdrowienia dla Pana doktora Romana. Tak naprawdę, to w tym całym cyrku tylko na Niego można liczyć!!! Wielki szacunek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak naprawdę dr Bardoń to jedyna kompetentna osoba w mogileńskim pogotowiu.Cała reszta to osobom na różne schorzenia przepisuje na odczepne te same leki.
kiedys mialem przyjemnosc byc z wizyta w mogilenskim pogotowiu i co??? szok. wchodzi lekarz ubrany w obcisle spodenki ze skory weza lub innego sexy stwora, koszula do polowy rozpieta oczywiscie stylem pasujaca do tego wczesniej wspomnianego gada, na jego meskim torskie gruby lancuch i do tego buciki z wielkim zawinietym ku gorze czubkiem rowniez wykonane z jakiegos egzotycznego zwierzaczka. kwintesencja tego wszystkiego bylo zachowanie, wypowiedzi i gestykulacja tego pana. uwierzcie ale nagle poczulem sie zdrowy i ucieklem z tamtad co by to cos sie do mnie nie dobralo 😛