Ks. Marek Sobociński urodził się 7 lutego 1968 roku w Inowrocławiu. Po ukończeniu miejscowego Technikum Mechaniczno-Elektrycznego wstąpił do Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął 25 maja 1996 roku w katedrze gnieźnieńskiej z rąk abp. Henryka Muszyńskiego. Posługę kapłańską rozpoczynał jako wikariusz w parafii pw. św. Piotra i Pawła w Kruszwicy (1996). W 1997 roku rozpoczął studia licencjackie z zakresu teologii dogmatycznej w Instytucie Katolickim w Paryżu, następnie odbył studia doktoranckie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie uwieńczone uzyskaniem tytułu doktora nauk teologicznych w zakresie teologii dogmatycznej. Uzyskał również licencjat z teologii duchowości w Prymasowskim Instytucie Życia Wewnętrznego Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie. W latach 2004-2007 był wikariuszem w parafii pw. bł. Radzyma Gaudentego w Gnieźnie. W 2007 roku został mianowany proboszczem parafii pw. św. Mikołaja we Wszemborzu, gdzie posługiwał do 2012 roku. W latach 2012-2017 był proboszczem w parafii pw. św. Marcina w Palędziu Kościelnym. W 2017 roku objął jako proboszcz parafię pw. św. Marii Magdaleny w Brudzewie.
Wprowadzenie i modlitwa przy trumnie zmarłego kapłana odbędzie się we wtorek, 24 września o godzinie 17:00 w kościele w Brudzewie. Msza św. pogrzebowa celebrowana będzie również w kościele w Brudzewie w środę, 25 września o godzinie 11:00 pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Wętkowskiego. (za archidiecezja.pl)

















Szkoda wspaniały ksiądz dobry człowiek
\”Boże mój,jesteś nieskończenie dobry.Jesteś samą dobrocią. Jestem przed Tobą. Klęczę u Twoich stóp. Spotkałem Cię w moim życiu.Nie muszę już spoglądać w niebo,by dojrzeć Twoją gwiazdę. Ona już świeci na niebie mojej duszy. I wiem, że mnie prowadzi. Prosto w Twoje ramiona.\”
Marek Sobociński \”Niebieskie morze i żagle-medytacje w roku liturgicznym\”
Normalny Ksiądz z powołania nie jak większość zadufany w sobie i kasa kasa . Szkoda go
Obyś tam miał dobrze u bram nieba . Spoczywaj w pokoju proboszczu
\”Minuta ciszy po umarłych, czasem do późnych godzin trwa….\” Odszedł do Pana wspaniały ksiądz, człowiek o wielkim sercu. Pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci..
Ksiądz z powołania widział wiernych nie przez pieniądze wspierał na duchu był tam gdzie potrzebowali parafianie \”burakom\” tylko władza w głowie i zarządzanie czego nie potrafią u siebie a duchowni powinni dawać przykład jak żyć a kierować \”burakami\” siać zło przeciwko koledze spoczywaj pokoju
Wspaniały człowiek, pasterz, przyjaciel. Na tak wiele spraw otworzyłeś nasze oczy i nasze dusze. Po cichu znosiłeś krzywdy i po cichu odszedłeś. Spoczywaj w pokoju. Niech Cię utuli Ten, ktorego tak ukochałeś i do którego nas prowadziłeś. Do zobaczenia…
No,samochod to mial przeciez nienajgorszy,plebanie tez nie najgorsza,a gosposi to przeciez nie mial.Chyba slabo go znales,stary.Pozdrawiam.
Wystarczy!\”Mądremu dość po słowie..\”
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie….
Ostatnia Droga Księdza Marka, homilia oraz ilość wiernych z wszystkich parafii w których posługiwał wskazuje jakim Księdzem i Człowiekiem był Ksiądz Marek. Żył w modlitwie, Żył po cichu, po cichu Odszedł. Pozostanie w naszej pomięci i modlitwie.Spoczywaj w Bogu.
Takiego księdza jakim był ks Marek to długo w naszym dekanacie nie będzie pozostał smutek źal a zarazem radość, że mogliśmy poznać wspaniałego duszpasterza, nauczyciela, prawdziwie wierzącego kapłana, spoczywaj w pokoju
Turysto, nic dodać nic ująć. Swietnie napisany komentarz. Twoje spostrzezenia smutne, ale słuszne, niestety. Taka prawda o tym dekanacie. Pazerność, buta, pełno zarcia podczas odpustów i spowiedzi – wystawne śniadanie, obiad, kolacja. Mówią o tym gosposie. Szkoda gadać. Kto mądrze patrzy, ten widzi. I widział, że ks. Marek nie pasował do układu. Cichy i spokojny.Niech spoczywa w spokoju. Dobrze, że ludzie wspominają go takiego, jaki był. A do układów ściagają swoich kolesiów. Takich, którzy pasują .