Grażyna Leśna podczas sesji Rady Miejskiej w Strzelnie interweniowała w sprawie bezpańskich psów przemieszczających się po terenie całego sołectwa. Jej zdaniem czipowanie zwierząt miałoby rozwiązać problem.
– Chcę zaapelować – jeżeli nie będzie czipowania psów, to nie damy rady. Psy się wałęsają na okrągło, a dzieci boją się przechodzić do szkoły. Jako sołtys też nie wiem czyje te psy są. Żeście je wywozili i następne są cztery, które biegają. Tak dalej być nie może. Tak dalej być nie może, bo będziecie wyrzucać pieniądze. W ten czas, kiedy będą czipy, będzie wiadomo, czyje te psy są. Ludzie są za tym, żeby swoje psy czipować – mówiła sołtys Rzadkwina, Grażyna Leśna.
Zdaniem burmistrz Strzelna, Ewarysta Matczaka szersze wyeliminowanie wspomnianego problemu byłoby jedynie możliwe w momencie czipowania zwierząt minimum na terenie całego powiatu mogileńskiego. Włodarz nie wykluczał także przemieszczania się psów na granicach sąsiadujących ze sobą powiatów. Wówczas zastosowanie znakowania nie przyniosłoby oczekiwanych rezultatów.
– Już kiedyś do tego tematu chcieliśmy się przymierzyć, ale gminy ościenne też by musiały czipować psy. Sama nasza gmina niewiele daje, bo te psy są z innych gmin do nas docierają. Wszystkie psy musiałyby być czipowane w powiecie przynajmniej, żebyśmy mieli spokój. Ten temat możemy rozważyć jeszcze raz, możemy się zwrócić do powiatu, by może z nimi jakąś wspólną akcję zrobić, żeby wszystkie psy w powiecie były zaczipowane. Ale czy to da? Na granicach powiatów też mogą jakieś psy być. Musiałyby wszystkie w Polsce psy być zaczipowane – mówił burmistrz Ewaryst Matczak. (PK)

















zaprosić kilka rodzin chińskich i problem bezpańskich psów zniknie 😀
W Polsce nawet bydła chipują .