Pistolet trafił w ręce mogileńskich policjantów 16 listopada 2010 roku. Wtedy jeszcze nie było wiadomo, że jest bardzo cenny historycznie. Do komendy przyniósł go przedstawiciel komunalnego zakładu budżetowego Mogileńskie Domy. Broń i 6 nabojów w szklanej fiolce została wykopana przez pracowników zakładu podczas prac związanych z termomodernizacją jednej z kamienic przy ul. Rynek 23.
– Kiedy pistolet został przez nas formalnie zabezpieczony zacząłem go konfrontować ze zdjęciami z katalogów policyjnych i tych umieszczonych w internecie. Choć na znalezionym egzemplarzu nie można było odczytać żadnych numerów identyfikacyjnych, roku produkcji i nazwy, to po bliższych porównaniach jego gabarytów i elementów konstrukcji zacząłem podejrzewać, że możemy mieć do czynienia z unikatową na skalę Polski, a nawet Europy, bronią. Moje przypuszczenia wkrótce potwierdziły się. Broń z nabojami została przekazana do badań i biegły bronioznawca stwierdził, że jest to pistolet Smok, wyprodukowany po pierwszej wojnie światowej w fabryce broni w Gnieźnie. Z moich sprawdzeń wynika, że w Polsce oprócz naszego zachowały się tylko trzy takie egzemplarze – relacjonuje st. asp. Zbigniew Płoszyński, technik kryminalistyki Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie.
Prokurator wszczął w tej sprawie śledztwo. Policjanci pod jego okiem próbowali ustalić bliższe okoliczności dotyczące znaleziska. Jak wynika z opinii biegłego bronioznawcy, \”Smok\” pomimo stanu znacznej destrukcji może być obiektem pożądań niejednego muzeum. Sześciostrzałowy kieszonkowy pistolet kalibru 6,35 mm był pierwszą seryjnie produkowaną bronią krótką w niepodległej Polsce. Gdzieś w połowie lat 20 minionego wieku wytwarzanie tego pistoletu rozpoczął Stanisław Nakulski w swojej fabryce w Gnieźnie. Wielkość produkcji szacuje się na kilkaset egzemplarzy.
Pod koniec lutego 2011 roku, po prawomocnym zakończeniu śledztwa, prokurator za przyczyną wniosku z Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie, postanowił przekazać destrukt na przechowanie do Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Mogilnie z siedzibą w Chabsku. Dzisiaj dokonano oficjalnego przekazania \”Smoka\”. Historycznie cenny pistolet, w obecności Komendanta Powiatowego Policji w Mogilnie mł. insp. Waldemara Lukstaedta, na ręce dyrektora muzeum Jana Szymańskiego przekazał st. asp. Zbigniew Płoszyński. To jego początkowa dociekliwość i osobiste zaangażowanie miało wpływ na ostateczne ustalenia w tej sprawie. Przekazanie pistoletu odbywa się w dobrym momencie, bowiem w dniach 13–15 maja br. na terenie odbędzie się Zlot Miłośników Militariów, w którym udział wezmą kolekcjonerzy techniki wojskowej oraz właściciele historycznych pojazdów militarnych. Dyrektor Szymański zapowiedział, że jeszcze dziś rozpocznie działania na rzecz renowacji pistoletu. (I | fot. KPP Mogilno)















Jak wtopa! Znalazl i biegiem na komende oddać . Zamiast zachować , sprawdzić a potem sprzedać do jakiegoś muzeum czy nadzianego kolekcjonera. Facet może byłby zarobiony a tak… jeszcze mu policja dowali paragrafem tak jak temu facetowi co uratował i opiekuje sie przez kilka dni dzikimi swinkami ( było wczoraj w wiadomościach ). Dowalili mu mandat za to ze nie ma certyfikatu jak karmic i czym karmic świnki ;D Ciekawe jaki tutaj paragraf znajda;D
Masz racje 🙂 Zawsze tak jest ze jak człowiek jest uczciwy to potem po gaciach jeszcze za to dostanie.
Moze ktos z mieszkanców zna z przekazów co tam się działo ze ta bron tam się znalazła.Bo chyba z kieszeni gosciowi nie wypadła?A jaki jest program na 13-15 maj na ten zlot to będzie ciekawa impreza
Przede wszystkim droga redakcjo! nie zakład komunalny tylko jak już zakład budżetowy Mogileńskie Domy , po drugie chyba należało by w tym miejscu pochwalic i wyróżnić znaleźce za to że Muzeum teraz może szczycic sie takim żadkim egzemplarzem broni, pozdrawiam..
pisze się rzadkim * Boże co wy ludzie robiliście na j.polskim // w pokera graliście
CMG 73 ,ale z Ciebie to naprawdę \\\”Ż A D K I\\\” egzemplarz.
chyba należy się uczciwemu znalazcy wydrukowanie jego nazwiska tłustym drukiem…??? hm??? wszystkich dookoła wymienili tylko nie jego… co z Wami??? zapewne następnym razem będzie mądrzejszy po tak jednoznacznym podziękowaniu…