Przypomnijmy, że do niecodziennego zdarzenia doszło w miniony czwartek, 21 lipca we wczesnych godzinach rannych w miejscowości wypoczynkowej Przyjezierze. Wtedy też nie znaleziono właściciela auta, jednak dzięki działaniom mundurowych ustalono, że jest nim 27-letni mieszkaniec Inowrocławia. Za niecodzienny plażowy wybryk i złamanie przepisów ruchu drogowego ukarany został on 700 złotowym mandatem. Dodatkowo konto młodego kierowcy \”wzbogaciło się\” o 5 punktów karnych. Inowrocławianin musiał pokryć koszty związane z wydostaniem mitsubishi z wody, holowaniem i parkowaniem na parkingu strzeżonym. (I)

















Przyjmując hipotezę (nie oskarżając oczywiście), że zakrapiana impreza miała niespodziewanie w programie \”wodowanie jeepa\”, to \”nieposprzątanie\” po imprezie wycenione na 700zł/5pkt byłoby naprawdę dobrą ceną w porównaniu z utratą np. prawa jazdy czy nawet wolności.
700zł mandatu mogę jeszcze zrozumieć ale na jakiej podstawie młody dostał 5 pkt? za co te punkty?
za złe parkowanie w Kodeksie jest przewidziany tylko 1 pkt.
Tyle co wiem to kierowca sam się zgłosił jak samochód był ładowany na lawete,
A za co te 700zł? Musiał chyba dostać kilka \’zarzutów\’ bo za jedno wykroczenie maksimum to jest chyba 500zł.
Ja dołożyłbym temu pseudo kierowcy 5 000 zł za zanieczyszczanie środowiska. Ot, tak na wszelki wypadek i aby innym nie przyszedł do głowy podobny pomysł.
za co 700 zł koleś kupił pajero i chciał je nauczyć pływać tak sie robi kupując terenówkę
E tam ziemia rodzi idiotów na świecie . Mogli mu to autko podtopić jak chłopczyk taki bogaty jest i zostawił bezinteresownie samochód .
dzieki działanianiom mundurowych….haha