Przypomnijmy, że Ojciec Honoriusz (ksiądz Stanisław Kowalczyk – przyp. red.) to dominikanin, duszpasterz akademicki w kościele oo. Dominikanów w Poznaniu, opiekun młodzieży strajkującej w 1981 r. Po wprowadzeniu stanu wojennego skupiał wokół siebie ludzi z podziemia solidarnościowego, organizował pomoc dla internowanych. Odprawiał msze św. w intencji Ojczyzny. 17 kwietnia 1983 r. został ciężko ranny w wypadku samochodowym w Wydartowie, do którego doszło w niewyjaśnionych okolicznościach. Zmarł 8 maja 1983 r. W powszechnej opinii sprawcami wypadku byli funkcjonariusze SB.
W trakcie wylatowskich uroczystości młodzież z Zespołu Szkół w Duczyminie k. Przasnysza (rodzinna miejscowość O. Honoriusza – przyp. red.) zaprezentowała spektakl słowno-muzyczny dotyczący życia i działalności O. Honoriusza. Odprawiono również uroczystą Mszę św. w intencji ks. Kowalczyka oraz poznaniaka Piotra Majchrzaka, który w stanie wojenny 11 maja 1982 roku, został śmiertelnie pobity przez funkcjonariuszy ZOMO przy kościele Najświętszego Zbawiciela w Poznaniu. Na zakończenie uroczystości złożono wiązanki kwiatów i znicze przy kamieniu upamiętniającym Ojca Honoriusza.
Organizatorem uroczystości była Parafia pw. Św. Ap. Piotra i Pawła w Wylatowie oraz Fundacja im. O. Honoriusza Kowalczyka. (PK | www.13grudnia81.pl)

















Im bliżej obecnej Wielkopolski wyznaczonej na mapie – tym bardziej wiadomo, że to Wielkopolska od zawsze. A nie jakis kujawsko-pomorski sztuczny twór – po to, żeby paru oszołomów miało stołki na których może siedzieć. Historycznie zawsze była Wielkopolska – tworek kuj-pom nie istnieje w żadnej ani historycznej, ani geograficznej książce. Możemy być dumni z Wylatowa !!!
Gleba , masz rację ! precz z kujpom ! niech żyje wielkopolska i Kolejorz !!
btw – Kolejorz po wczorajszym meczu i przegranej Wisły jest jedną nogą majstrem 🙂